Z siostrą cz 34

Czas nie ubłagalnie zbliżał się wielkimi krokami, do ukończenia
studiów i obrony pracy magisterskiej. Ale i nie tylko codziennie
to bliżej do naszego wesela, zawarcia związku małżeńskiego.
Piątek koniec maja cała trójka pojechałyśmy do domu ja z
Madzią miałem dużo załatwień, w sobotę Madzia poszła do
krawcowej zdjąć miarę na suknie ślubna i uzgodnić fason kroju
sukni jak ma wyglądać. I uzgodnić pozostałe dodatki jakie mają
być jak torebka ,rękawiczki, welon i wiele innych dodatków, Pani
krawcowa trochę się na tym zna, to dobra rada nigdy nie
zaszkodzi, a raczej pomorze w dobraniu odpowiednich
drobiazgów potrzebnych pani młodej do ślubu. Żeby nie
kupując nie potrzebne rzeczy, naciągając się na nie potrzebny
koszt. Po południu poszliśmy do księdza uzgodnić co mamy
jeszcze załatwić w Urzędzie Stanu cywilnego jakie jeszcze
dokumenty musimy złożyć w kancelarii parafialnej. Ksiądz
nam wszystko wytłumaczył i powiedział do kiedy to mamy
złożyć.Madzia powiedziała ze w poniedziałek będziemy w domu
to wszystko pozałatwiamy w Urzędzie Stanu cywilnego i
popołudniu przyjdziemy do księdza i całą potrzebną dokumentacje złożymy. Ksiądz powiedział to dobrze kancelaria jest czynna po południowej mszy ale wy myślę ze jedziecie do Krakowa to
przyjcie do mnie jak będziecie miały wszystko załatwione to
ja przejże i powiem wam czy wszystko jest załatwione.
Z księdzem uzgodniłyśmy ile będzie kosztowała cała ceremonia
ślubna i co i z kim jeszcze mamy załatwiać ksiądz powiedział nam
ile musi zapłacić za ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego i to jest obowiązkowe a pozostałą część to co łaska jak nie macie
pieniędzy to i tak wam udzielę ślubu, Powiedział nam ze przeciętnie
to płacą za ślub od trzysta do pięćset złoty zdarza się ze więcej
ale miał przypadki ze ślubu udzielił za darmo a było to
narzeczeństwo z dwojga dziećmi i to bardzo biedne. Po całej
rozmowie Ksiądz wydał nam kartki do spowiedzi Przed ślubnej
i powiedział nam żebyśmy przyszli do kancelarii tydzień przed
ślubem to nam wyda drugie karteczki do spowiedzi przed ślubne.
Na koniec zapłaciłem księdzu za ślub łącznie z opłatą w urzędzie.
Ksiądz jeszcze raz nam powiedział jak nie macie pieniędzy to nie
to nie musicie mi płacić Wówczas Madzia powiedziała do księdza
ze jak roznosiłyśmy zaproszenia to trochę pieniędzy dostałyśmy
na ten cel od naszych dziadków tak ze wmyślimy ze na opłatę
ślubu i uszycie sukni ślubnej nam wystarczy oraz zakup garnituru
i kupno butów. jak wychodziłyśmy od księdza to ksiądz nas
po błogosławił i życzył nam szczęśliwej obrony pracy magisterskiej.
Po wyjściu z kancelarii parafialnej nasze kroki skierowały nas do
organisty załatwi aby nam organista grał na naszej ceremonii
ślubnej i zapłaciłyśmy jemu z góry a następnie jeszcze z kościelnym
żeby na posługiwał w czasie naszego ślubu i nam podpowiadał
co mamy robić w odpowiednim momencie. Natomiast panią co
przystraja Kościół to uzgodniliśmy ze przyjedziemy do pani w
czwartek przed ślubem i załatwimy sprawę przystrojenia kościoła
na nasz ślub i zapłacimy pani za wszystko. Z soboty na niedzielę
Madzia spała u mnie w domu a natomiast z niedzieli na poniedziałek
ja spałem u Madzi z Madzią W poniedziałek popołudniu pojechałyśmy
do Krakowa. Madzi zbliżały się dni płodne. dokładnie to piątego
czerwca w środę mała ten szczyt płodności tak ze po przyjeździe do akademika to tylko możemy się poprzytulać do siebie i nic więcej
Ale nasze moce i tak były połączone tylko bez wytrysku w cipuni
Madzi tak to robiłyśmy żeby Madzie nie zapłodnić. Praktycznie to
tylko cztery dni była wstrzemięźliwość bo już w czwartek wieczorem pozwoliłem sobie w Madzi zasiać moje nasienie w jej pieszczoszce.
Madzia tego pragnęła od de mnie żebym jej zostawił mój dar z moich
jajek jaki zawsze jej zastawiam. A puściłem Madzi pięknego i obfitego Pawia. Na sobotę i niedzielę nie pojechałyśmy do domu w sobotę
miałyśmy do załatwienia kilka spraw. Natomiast Ela pojechała sama samochodem do domu. Sobotni wieczór i noc była nasza rozbierana
Nawet kolacja odbyła się w negliżu nie mówiąc o śniadaniu Madzia
w czasie śniadania usiadła mi na kolanach i nabiła się swoją cipka
na mojego stojącego rycerza i tak mnie karmiła śniadaniem ze
w końcu nie wytrzymałem i puściłem jej pawia do cipeczki Madzia
tylko się uśmiechnęła do mnie i dała mi za to słodkiego buziaka z języczkiem w ustach i tak złączeni razem zjadłyśmy smaczne
śniadanie a było to nasze najprzyjemniejsze śniadanie w życiu
połączone razem. Na następną sobotę i niedziele pojechałyśmy do
domu cała trójka razem. W sobotę Madzia poszła do krawcowej ,
do przymiarki sukni ślubnej. Krawcowa powiedziała ze za tydzień
może Madzia przyjść nawet z butami ślubnymi to ustali długość
sukni. Madzia powiedziała ze nie może bo za tydzień mamy obronę
pracy magisterskiej. Ze dopiero w środę następnego tygodnia
przyjdzie pani krawcowa powiedziała to dobrze niema problemu
z pospiechem wszystko zdążymy na czas. Za tydzień w piątek
mamy obronę pracy Madzia zaprosiła Paule żeby do nas przyjechała
do Krakowa ale też zaprosiła Ele, miała to być dla mnie wielka
niespodzianka. Wieczorem zrobiłyśmy wielką ucztę w akademiku
wypicie szampana za nasza obronę magisterską oraz wypicie
dobrego wina na nasze dobre układy miedzy nami Madzia wówczas
powiedziała do mnie ze jest to moje pożegnanie z cipkami dziewcząt.
Ze dzisiejszej nocy ostatni raz przelecę wszystkie trzy cipki według kolejności jak traciły z tobą cnotki bo już więcej żadnej nie przelecisz
tylko będziesz mój i mnie kochał Po tej mowie dziewczyny rozebrały
mnie do naga, same też wyzbyły się ciuchów z siebie, cała czwórka
golasów chodziła po pokoju nie wstydząc się siebie. Pierwszą
przeleciałem Elę bo Ela była moja pierwsza co zemną straciła cnotkę
i była moja pierwszą kobietą, która pokazała mi jak wygląda ciało
kobiety i jaka to jest przyjemność łączyć się w jedno ciało
i oddawać swoje ciało drugiej osobie. Położyłem Ele na łóżku
i położyłem się na Eli maja laska sama znalazła sobie dziurkę Eli
i wtuliła się do jej skarbku, nasza kopulacja nietrwała długo bo
miałem jeszcze do przelecenia i to z pełnym wytryskiem dwie
kobiety i to po dwa razy w każdej tej nocy. Tak powiedziała Madzia
jak kopulowałem z Elą to asystowały nam dwie piękne kobiety do przelecenia tej nocy moim kutaskiem, Madzia i Paula w tym to czasie
jak kopulowałem z Elą trzymały mnie za jądra i pieściły je rękami
nawet lekko mi je ściskały a jak dostałem wytrysk w cipce Eli to
Madzia nawet dość mocno ścisła mi jadra żebym Eli dał dużo
nasienia z moich jąder. Po krótkim odpoczynku druga do
przelecenia ustawiła się Paula Paula powiedziała ze najpierw to
ja położę się na niej bo chce poczuć mężczyznę na sobie i w sobie.
a jak już jaj cipka będzie zadowolona od mojego pana to położy
się na mnie i będzie mnie ujeżdżać jak konika i spuszczę się w jej
cudzie Miłości jaki ma pomiędzy nóżkami, w tym to czasie jak Paula podskakiwała na moim penisku to Ela i Madzia też mnie trzymały
za jajka i je pieściły swymi paluszkami. A w czasie orgazmu Pauli
i mojego wytrysku w cipce Pauli to Ela tak mocno mi ścisła moje
jądro i powiedziała to jest ostatni raz jak spuszczasz się w cipce
Pauli to niech twoje jajka poczują rozłąkę na zawsze z Pauli
cipeczką. Jako ostatnia została mi do przelecenia Madzia z racji
tego ze jako ostatnią pozbawiłem cnotki i przebiłem jej błonę
dziewicza moim żołędziem, jakiego poczuła w sobie pierwszy raz
i ją uszczęśliwiłem i poczuła smak męskiego nasienia w sobie
w swej cipce które jej dało bardzo duża przyjemności ze zastaje
moja żoną. Nasza uczta miłosna trwała w dwóch pozycjach pierwsza
to na stojąco od tyłu Madzia była oparta rękami o stół a ja
z tyłu wbiłem do jej cieczki moja dzidę aż jej dobijałem do samej
szyjki macicy, ja miałem dobre trzymanie za jej piersi i przyciąganie
jej cipeczki na mój stojący pal aż Madzia piszczała z radości ze tak
głęboko ma mój żołądź a swej dziurce jak dostała orgazm to obróciła
się do mnie przodem i powiedziała a teraz tak na stojąco od przodu
daj mi twoje nasienie i zastaw go w mej cipuni. Zbliżała się północ
jeszcze została mi druga tura przelecieć dziewczyny jako pierwszą przeleciałem Paule a dochodziła już pierwsza godzina w nocy druga
była Ela zaliczona z pełnym wytryskiem w cipce Eli jako ostatnia ale
już świtało zaliczyłem Madzie Ale już w łóżku i tak połączeni razem poszłyśmy spać spałyśmy wszyscy razem w jednym łóżku w poprzek
łóżka ja spałem w środku miedzy siostrami. Nawet było przyjemnie
bo obydwie trzymały mnie za jądra w nocy. Rano pobudka około
dziewiątej godziny dziewczyny zrobiły sobie prysznic i wymyły swoje
cipki z mojego nasienia Na końcu wskoczyłem ja zrobić sobie prysznic dziewczyny w tym czasie zrobiły dobre śniadanie ale wszystkie trzy
były na golasa żadna nie spieszyła się ubierać. po zjedzonym śniadaniu
Madzia powiedziała do mnie przeleć jeszcze dziewczyny żeby z twoim nasieniem w cipce pojechały do domu, a w czasie drogi twoja sperma
niech im pachnie tak jak my to czasem robimy. Pierwszą zaliczyłem
Paule i to na stojaka od tyłu po spuszczeniu się w cipce Pauli Paula
założyła tylko majtki i powiedziała ze się nie podmywa ze tak z moim nasieniem w cipce pojedzie do domu niech mi pachnie twoja sperma
w czasie jazdy do domu niech czuje samca w sobie jak jego plemniki
roją się w moim łomie jako drugą zaliczyłem Ele i tez jej zalałem moja spermą cipeczkę Ela też tylko założyła majtki i powiedziała ze ona też
jedzie z moim nasieniem w cipce do domu jak Paula niech jej pachnie
w samochodzie moja sperma powiedziała że dopiero w domu zrobi
sobie kąpiel i wymyje swoją cipkę z mojego nasienia. Koło południa
Paula z Elą pojechały do domu ja z Madzia zostałem do wtorku.
Po obiedzie poszedłem z Madzią na spacer. W czasie spaceru Madzia przymilała się do mnie wyglądało tak jak by coś oczekiwała więcej,
po przyjściu do pokoju Madzia rzuciła się na mnie i obdarowywała
mnie buziakami powiedziała bardzo Ciebie pragnę mieć w sobie
rozbierajmy się do naga i róbmy to razem i wypełnij mnie twoim
nasieniem ,myślę ze jeszcze tam coś zostało dla mnie ze
wszystkiego nie dałeś swego nasienia dziewczynom. Madzia
była bardzo napalona na seks rozebrała mnie do naga , a ja
Madzie i tak już do niedzieli do południa nasze ciała prezentowały
się nago razem ocierając się o siebie ale nie tylko. Nasze zbliżenia
często nas połączały w jedno Madzia była strasznie napalona na
mnie nawet powiedziała do mnie ze jak by miała dzisiaj dzień płodny
to oddała by mi się nawet żebym jej zrobił dziecko za co dałem jej
całusa i powiedziałem ze już niedługo Ciebie zapłodnię i będziesz
nosić pod serduszkiem nasze dziecko. Ale dzisiaj jest też ten
dzień i nasze święto obrona naszej pracy, po tych słowach Madzia
rozpłakała się i wtuliła się we mnie jestem twoja i tylko twoja i tylko
ty mnie możesz zapłodnić tak jak już raz to zemną zrobiłeś ze
byłam z tobą w ciąży. Wiem ze jesteś płodnym samcem już raz
to mi udowodniłeś zapładniając mnie swym nasieniem jakie masz
w swych jądrach. To co było dzisiejszej nocy to chciałam Ci
sprawić wielką niespodzianką żebyś nas przeleciał ostatni raz
w takim gronie bo to już się więcej nie powtórzy ze możesz nas
wszystkie trzy mieć naraz w jednym dniu Madzia powiedziała do
mnie wcale nie jestem o Ciebie taka zazdrosna jak wiem z kim
to robisz i kogo uszczęśliwiasz a szczególnie jak to robiłeś z moją
siostra albo z Elą nawet lubiłam patrzeć jak to robicie i jak się
spuszczasz w cipce wiedząc ze żadnej nie zapłodnisz.
We wtorek ma po nas ma przyjechać samochodem Ela i zabrać
wszystkie nasze ciuchy i materiały. Ja z Madzią miałem jeszcze
musiałem się rozliczyć z biblioteka z akademikiem i innymi rzeczami.
We wtorek popołudniu przyjechała po nas Ela samochodem
załadowaliśmy nasze bagaże jeszcze zostały nam zdać same
klucze do pokoju Madzia rozpłakała się ze to ostatni raz zamyka
drzwi do akademika. Powiedziała do mnie, Kamilku przeleć mnie
tu na stojąco ostatni raz w akademiku, tu przy Eli niech Ciebie
poczuje w mym ciele, niech nam twoje nasienie pachnie w czasie
drogi do domu To był nasz ostatni raz pożegnalny w akademiku
z Madzią jaki połączyliśmy się i wtrysłem Madzi do cipki moje ziarno
miłości. Po zdaniu kluczy w recepcji i pożegnaniu się z panią
recepcjonistką nasze krok skierowały nas do samochodu jeszcze
ostatnie spojrzenie na akademik i odjazd do domu. W czasie jazdy
do domu Ela powiedziała nam ze pojutrze ma dni płodne i to co
zrobiłyśmy w piątek wieczór to był jej ostatni gwizdek przyjęcia
mojego nasienia do jej cipki, Nawet w sobotą jak spuściłem się
w niej przed odjazdem to się obawiała ze to jest jej ostatni podryg
Bo następnej nocy mogła by zemną zajść w niechcianą ciąże
z bratem Wieczorem przyjechałyśmy do domu po rozpakowaniu
naszych bagaży poszedłem do Madzi powiedziałem rodzicom ze
nie wiem czy przyjdę na noc bo idę do Madzi Pauli nie było w domu
była w Rzeszowie na uniwersytecie tak ze noc miałem upojna
z Madzia pod okiem teściów nie powiem teściowa nawet nas razem
położyła spać i nie obawia się o córkę, ze mogę jej zrobić dziecko.
Do przygotowania się do wesela, zastało nam nie całe trzy tygodnie. Jeszcze uzgodnienie menu w restauracji wizyta u księdza w ostatnim tygodniu odebranie sukni ślubnej i wiele innych rzeczy do załatwienia.

Dodał/a: Kamil w dniu 9-01-2015 – czytano 5937 razy.
Słowa kluczowe: miłość kochać całować pieścić Kamil

Komentarze (2)

Ukryty_krytykdnia 2015-01-11 23:54:01.

Twoja historyjka jest tak źle napisana, że nie wiem jakich słów użyć, żeby ją opisać… Powiem więc, że nazywając TO opowiadaniem uraziłbym innych autorów na tej stronie..
Pozdrawiam..

Irenadnia 2015-01-12 18:26:26.

Panie ,,Ukryty_ krytyk” tu na tym blogu nie piszą poeci. Nawet sam Wieszcz Mickiewicz miał problem. Tu piszą amatorzy którzy maja trochę wyobraźni i fantazje a czy to prawda nikt tu nie dochodzi ważne że jest co czytać
i dużo erotyzmu a w każdej bajce coś prawdy jest. Panie Ukryty_ krytyk” napisz pan coś,
na pewno przeczytam bez komentarzy. Pozdrawiam pana !!!!

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Z siostrą cz 34"

(pole wymagane)

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.