Szalona noc w dyskotece.

Tego wieczoru chciałam się zabawić, długo nie byłam na żadnej imprezie i stwierdziłam, ze tym razem muszę sobie odbić za wszystkie czasy. Ubrałam się w czarna krótka sukienkę przed kolano i założyłam ciemno szare szpilki, zrobiłam lekki makijaż, a włosy spięłam w luźny warkocz, nie chciałam żeby mi przeszkadzały w tańcu i jednoczenie nie chciałam ich mocno spinać. Wsiadłam do taksówki i ruszyłam ku przygodzie. Klub był mocno zatłoczony, ale jakoś przecisnęła się do baru. Po dwóch drinkach ruszyłam na parkiet, czasem dołączali do mnie jacyś chłopcy, ale z reguły na dwa kawałki a później odchodzili dziękując za taniec. Jedynym wyjątkiem był Oskar, brunet o karmelowych oczach i dobrze zbudowanym ciele. Przyglądał się moim poczynaniom tanecznym jakiś czas, w końcu postanowił działać. „Hej piękna” usłyszałam kiedy ruszałam się w rytm jakiejś szybkiej piosenki. „Cześć” lekko zgrzana z rozwianym włosem podałam mu rękę. Uścisnął ją i przytrzymał kręcąc się obok mnie w rytm piosenki. Uśmiechnęłam się tylko i nie przerywałam swojego tańca, widziałam, ze mu się spodobałam, co jakiś czas chwytał mnie w talii i schodził w dół uginając kolana by znów powrócić na górę lekko muskając moje ręce od góry do dołu. Podobało mi się, a wypite drinki potęgowały chęć na więcej dotyku. Po szalonym tańcu przeprosiłam go i poszłam do łazienki ogarnąć swoja zgrzaną twarz i skorzystać z toalety. Kiedy wyszłam chwile rozglądałam się po klubie, ale już go nie było. Byłam tu już dłuższy czas i poczułam się zmęczona ogólnym hukiem głośników i tłokiem tego miejsca. Wtedy ktoś nagle chwycił mnie za rękę i pociągnął w stronę jakiegoś wejścia miedzy toaletami, a lożami. Ciężko było go zauważyć wśród tych migających świateł i nikt nie przypuszczałby, ze materiał na ścianie daje przejście do zupełnie nowego świata. Starałam się mu wyrwać, ale jego uścisk był mocny i stanowczy, a moje zasoby siły zbyt małe i znacznie już wyczerpane przez taniec. Nagle cały zgiełki umilkł, a ja wciąż lekko zaskoczona podążałam za osobą prowadzącą mnie w nieznanym kierunku. „Chyba to strefa VIP” zauważyłam rozglądając się dookoła, było przytulnie i mrocznie, bo światła zawieszone na sufitach w lożach nie dawały dużego oświetlenia pomieszczenia. Nie bez powodu, raczej w tak zacisznych miejscach zbytnia jasność nie jest pożądana. Mój „przewodnik” prowadził mnie dalej do ostatnich drzwi, które były zamknięte na klucz. Chyba był tutaj kimś ważnym, bo miał klucz przy sobie i otworzył mi drzwi zapraszając do środka, wewnątrz zobaczyłam ogromne łóżko i… tylko łóżko. Nagle poczułam strach, bo zaczęłam się domyślać o co chodzi, a z racji tego, ze jestem w dalekiej głębi budynku nikt nawet nie usłyszy moich krzyków. Chciałam się wycofać i ruszyć w stronę wyjścia, ale osoba która mnie tu zaprowadziła zastawiła mi sobą wejście i zamknęła drzwi, które trzasnęły z hukiem. Nogi zrobiły mi się jak z waty, „Proszę wypuść mnie, nie wiem co zrobiłam, już miałam wychodzić, proszę, nie rób mi krzywdy, nikomu nie powiem” wyrzucałam z siebie urywki zdań chcąc ubłagać mojego potencjalnego kata. Wtedy ten „ktoś” oświetlił cały pokój na jasno niebiesko i w tym świetle zauważyłam, że owym katem jest Oskar. Uśmiechał się do mnie zawadiacko i podszedł stając naprzeciw mnie „ Nic Ci nie zrobię, chce tylko wiedzieć jak smakujesz” powiedział i podszedł do mnie chwytając mnie za biodra i przyciągając do siebie. Chcąc się uwolnić z jego uścisku zrobiłam krok w tył i napotkałam ścianę. Oparł mnie o nią myśląc, ze tak mi wygodnie i wpił się w moje usta. Dłońmi starałam się go odciągnąć, ale on był silniejszy. Całował mnie coraz namiętniej i w końcu się poddałam. Zatopiłam się w tym pocałunku bez reszty. Owszem było to podejrzane otoczenie i chłopak z którym się całowałam był mi znany od kilku minut, ale pożądanie i brak seksu przez ostatnie tygodnie sprawił, ze nie protestowałam, gdy nasze języki tańczyły w rytm nieznanej lecz bardzo szybkiej melodii. Nagle poczułam jak ktoś lekko odsuwa mnie od ściany i zauważyłam, ze nie jest to Oskar, był tu ktoś jeszcze. Odrywając się od ust Oskara spojrzałam w stronę tajemniczej osoby, był to chłopak o blond włosach i lekkim zaroście na oko miał 27 lat, był również dobrze zbudowany, ale nie tak umięśniony jak Oskar. Oskar zauważył, ze jestem lekko skonsternowana i przyciągnął mnie do siebie szepcząc do ucha „ To Michał, nie bój się, dziś damy Ci niezapomnianą noc”. Mój wskaźnik pożądania urósł do granic możliwości kiedy chłopak z tyłu zajął miejsce ściany i teraz pieścił moją szyje swoimi ustami, mocując się w suwakiem mojej sukienki. Oskar powrócił do moich ust i lekko masował moje majtki w kroku. Oderwałam się od niego odurzona stałymi pieszczotami z każdej strony. Uśmiechnął się do mnie i nagle poczułam jak sukienka osuwa się na ziemie. Ich oczom ukazał się komplet czarnej koronkowej bielizny, który widocznie przypadł im do gustu, bo obaj głośno wciągnęli powietrze. „Jakbyś wiedziała co dziś się wydarzy” szepnął mi Michał na ucho. Oskar pociągnął mnie na łóżko i położył na jego środku, obaj zaczęli ściągać ze mnie bieliznę pieszcząc moje ciało. Lekko mruczałam na znak tego, ze dają mi sporą dawkę przyjemności. Kiedy pozbyli się mojej bielizny Oskar rozłożył mi nogi i klęknął przede mną, podczas gdy Michał usiadł obok. Obaj patrzyli na cale moje ciało, sycąc swój wzrok. Nie byłam Miss Polonia, ale dbałam o siebie, wiec w tak przygaszonym świetle musiałam wyglądać przynajmniej przyzwoicie. Oskar zajął się dołem mnie i zaczął lizać i ssać moje palce u stóp, wywołało to u mnie salwę śmiechu, bo mam łaskotki, ale on nie zwracał na to uwagi, zmierzał swoimi ustami w górę, całując całe moje nogi . Michał natomiast zaczął całować mój brzuch i zmierzał w kierunku piersi, wplotłam mu ręce we włosy i upajałam się pieszczotami cicho jęcząc. Oskar w końcu dotarł do mojego miejsca rozkoszy i wbił stanowczo swój język w jego wnętrze, zatapiając się w lepkiej cieczy, która już dawno pobrudziła pościel, co sprawiło, ze wygięłam się w łuk i jęknęłam przeciągle, z każdym jego ruchem w niej moje jęki były mocniejsze i przeciąglejsze. Dodatkiem do wszystkiego były pieszczoty Michała, który równocześnie z wbijającym się we mnie językiem Oskarem, lizał i lekko przygryzał moje piersi i sutki. Czułam jak wypełnia mnie fala gorąca i nadchodzący orgazm. Język Oskara był taki delikatny i giętki, jego minetka była doskonała, jego język zbierał każdą kroplę mojego nektaru, zagłębiając się we mnie coraz dalej. Jęczałam i mruczałam pod ich dotykiem, aż w końcu doszłam. Mój oddech był ciężki i gorący, a oni wciąż „pracowali na swoich miejscach”, Michał całując moją szyje stwierdził, ze powinni się zamienić miejscami i Oskar się zgodził. Teraz moje miejsce rozkoszy było w rękach Michała, a Oskar zaczął mnie całować, ścierając dłonią pot z mojego czoła. Michał rozpoczął swoją przygodę od moich ud, pieścił je dłońmi i językiem, później, przejechał palcem po zewnętrzu mojego miejsca rozkoszy i włożył go sobie do ust patrząc mi w oczy, kiedy Oskar na chwile oderwał się od moich ust i zaczął schodzić na dekolt. „Ja pomęczę Cie odrobinę dłużej” powiedział i zniknął za plecami zgiętego w pól nade mną Oskara. Poczułam jak jego język wbija się znacznie wolniej, a jego ruchy są namiętne i powolne. Zaczęłam się wić i jęczeć wydając z siebie raz po raz głośne „ooooh”, „aaaaah”, „mmmmmm”. Kiedy jego język skończył mnie smakować, zatopił się we mnie swoim penisem. Oskar odszedł ode mnie i zostawił pole do popisu Michałowi. Ten chwycił mnie za nadgarstki i zaczął ostro ruszać się w przód i tył nie zważając na moje coraz głośniejsze krzyki, które wypełniały ten pokój z każdym jego pchnięciem. Przyspieszył i pochylił się nade mną mówiąc „Krzycz mała, pokaż jak Ci jest dobrze”. Nie umiałam opanować wrzasków rozkoszy, wiec darłam się w niebogłosy. Kiedy oboje doszliśmy, wyszedł ze mnie i spuścił mi się na brzuch po czym zlizał wszystko i wyczerpaną orgazmem oddal w ręce Oskara. Ten w równie dynamiczny sposób wszedł we mnie i zaczął kochać się ze mną coraz ostrzej, czułam jak wgniata moje biodra w łóżko z każdym pchnięciem. Znowu zaczęłam jęczeć i krzyczeć, ale były to słabsze krzyki, bo moje gardło było już lekko zdarte. Po kolejnej fali orgazmu wyszedł ze mnie i doszedł w łazience. Nie mieli prezerwatyw, a ja nie brałam tabletek, wiec nie mogli tego zrobić we mnie. Kiedy oszołomiona i spełniona przecierałam spocone czoło i twarz rękoma, Oskar wziął mnie na ręce i zaniósł do wanny pełniej ciepłej wody, włożył mnie i nalał płynu. Moje ręce przywiązali do wystających z wanny metalowych podpórników po obu jej stronach, a sami zajęli się myciem mojego zmęczonego ciała. Oparłam głowę i upajałam się ich dotykiem, kiedy jeden z nich włożył mi dwa palce do miejsca rozkoszy i zaczął nimi ostro poruszać, znów zaczęłam jęczeć i doszłam. Po skończonej kąpieli przenieśli mnie na łóżko owiniętą w długi ręcznik i odkrywając mnie z niego całowali każdy skrawek mojej skóry od czoła począwszy, na palcach u nóg skończywszy. Obaj ubrali mnie w moje porozrzucane ubrania i bieliznę i cmokając mnie w policzki zanieśli do auta na zapleczu. Byłam wykończona. Oskar poprosił o mój adres. Bałam się, ze znając go mogą potem znów przyjechać, ale nie miałam wyjścia, klub już zamykali, a ja nie byłam na siłach żeby nad ranem tłuc się autobusem do domu, nie znając godziny ich odjazdów. Powiedziałam mu i zawiózł mnie pod sam dom. Powiedziałam, ze nie chce pomocy przy wejściu do domu i wyszłam jak najszybciej z auta, żegnając się szybkim „Cześć”. Otworzyłam drzwi domu i zrzucając z siebie ubrania od razu położyłam się spać. „Tej nocy nie zapomnę do końca życia” pomyślałam, gdy moje oczy były już w pól zamknięte, zobaczyłam tylko światła samochodu odbijające się na mojej ścianie i zasnęłam głębokim snem.

**************************
Cześć Wszystkim, dziękuje bardzo, za tak miłe odebranie mojego poprzedniego opowiadania i liczne wyświetlenia. Mam nadzieję, ze to również przypadnie wam do gustu. Miałabym małą prośbę, gdybyście w komentarzach mogli zawrzeć jakieś opinie na temat tego co przeczytaliście, byłoby mi miło i wiedziałabym czy jest sens by jeszcze kiedyś coś tu napisać czy dać sobie spokój. Z góry Dziękuje i Pozdrawiam. SennaMgła
Dodał/a: SennaMgła w dniu 7-01-2017 - czytano 3174 razy.
Słowa kluczowe: oni ona dyskoteka pożadanie klubowe szaleństwo SennaMgła


Komentarze (2)

Someonednia 2017-01-12 18:06:14.

bardzo mi się ta historia spodobała pisz dalej

Jonnydnia 2017-02-19 02:30:00.

Super

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Szalona noc w dyskotece."

(pole wymagane)