Pamiętnik Jasia cz.2

Ja natomiast ukradkiem śledziłem co się wyprawia obok mnie, a tutaj tatuś – rozsunąwszy szeroko nogi cioci – z zapałem wylizuje jej czerwoną gładziutką cipkę , natomiast mamusia intensywnie zajmuje się kutasem swego braciszka. Wiele więc nie myśląc tym razem ja wsunąłem rączkę w majtusie kuzynki i jak myślicie, natrafiłem tam na gorącą i wilgotną szpareczkę. Paula spojrzała na mnie wielkimi oczami ale jej kolanka rozsunęły się szeroko, więc moja rąsia z zapałem zaczęła zwiedzać jej tajemnicze miejsce. Po chwili zsunąłem jej białe majtusie i przypomniałem że obiecała mi pozwolić polizać swoją pisię.
tak ale jak mi pokażesz co tam ukrywasz
wyszeptała. Nie ociągając się dłużej wyskoczyłem z moich spodenek wraz z majtkami i położyłem się na łóżku ciągnąc ją na siebie w ten sposób że musiała się ułożyć tak jak jej mama na mym tatusiu, czyli z pisią nad moimi ustami. Gdy tylko poczułem śliczny aromat czyściutkiej cipusi od razu mlasnąłem po niej językiem.
Pupa kuzyneczki podskoczyła z razu a jej rączka zacisnęła się na mej torebce ale po chwili opadła z powrotem a rąsia zaczęła gładzić jajeczka, wyszukiwała każde z osobna i dokładnie zapoznawała się z jego kształtem, delikatnie więc przejechałem jęzorkiem wzdłuż pisi zahaczając o jej malusi koralik
o tak tak liż mnie tam, tak jak tatuś
wysapała Paulinka. Przyssałem się więc do tego miejsca i poczułem jak mój sisiorek znika w jej buzi. Przypomniawszy sobie co w takiej sytuacji z wujkiem robi mamusi
pośliniłem mocno dwa paluszki i wsunąłem jeden do pupci a drugi, do tej drugiej dziurki. Paula kwiknęła głośno i z wrażenia wypuściła mego fiutka z buzi, le czując poruszające się w niej palce i mój jęzorek na koraliku wróciła do poprzedniego zajęcia, a moje paluszki coraz szybciej zanurzały się w niej i to było wszystko co pamiętam. Następne co do mnie dotarło to Paulinka wpatrzona w moja twarz i głośne jęki dorosłych na rozbujanym łóżku. Obróciłem głowę w bok , a tam tatuś wpychał kutaska w ciocię klęcząc za nią a mama podskakiwała na wujku sapiąc głośno
tak tak siostrzyczko, poczekaj zaraz przyjdzie tato i się dołączy
mówił wujek. Trochę mnie to zdziwiło bo przecież tatuś był obok i ciupciał ciocię, zerkał tylko tak dziwnie na mamę.
Jakiś czas później dowiedziałem się że dziadek zabawiał się z mamą i wujkiem tak jak rodzice ze mną. Zwłaszcza uwielbiał ciupciać mamę wraz z wujkiem, a niekiedy przez niego. Od tego dnia zarówno tatuś jak i wujek tak samo brali mnie do pomocy w ciupcianiu mamy lub cioci. Gdy tatuś wyjeżdża na delegacje to zawsze śpię z mamą, więc mama nauczyła mnie bardzo fajnie zabawiać się cipeczką – na przeróżne sposoby. Czasami jak budzę się w nocy i chujek mi sterczy to po prostu przytulam się od tyłu do maminej dupki i zanurzam go w cipce i po chwili tak zasypiam, a gorąco jej wnętrza i delikatne uciskanie powodują że budząc się zawsze mam opróżnione jajka.
Czasami jak ją przyciśnie to przychodzi w dzień do mego pokoju i najzwyczajniej w świecie robi mi cudowną laskę i odwrotnie jak mi stanie w ciągu dnia – a staje mi często jak to nastolatkowi to wpadam - na przykład do kuchni opieram ją o stół i wkładam do środka. Po każdym takim zajściu jesteśmy w siódmym niebie. Mając tak poukładane życie intymne nie muszę po nocach, pod kołdrą znęcać się nad panem kutaskiem i przyznam się że nie specjalnie bawią mnie dyskusje na temat co by to było jak by można wsadzić rękę którejś koleżance w majtki. Owszem jak chodziłem do przedszkola to lubiłem jak pokazywaliśmy sobie z kolegami i koleżankami co tam nosimy w majtusiach i ewentualnie pozwalaliśmy się nawzajem tam głaskać. Parę razy nawet udało mi się namówić jakąś dziewczynkę lub chłopczyka żeby mi wzięli do buzi, ale nie bardzo wiedzieli co z tym należy robić. Żeby bawić się sisiorkiem tak naprawdę to były one jeszcze za małe, ale połaskotać dziewczynki po tym łaskotliwym punkcie cipeczki to i owszem. Zdarzały się również takie przedszkolaki z którymi mogłem się wymieniać opowiadaniami z podglądania rodziców. Były to takie opowiadania pełne fascynacji bo nie bardzo wiedzieliśmy co tak naprawdę oni robią. Następnym że tak powiem stopniem wtajemniczenia były moje wizyty u jednej koleżanki w domu często wiążące się z zostawaniem na noc. Jako dzieciaki spaliśmy oczywiście w jednym pokoju, po zgaszeniu światła poznawaliśmy z lubością różnice między chłopcem i dziewczynką. Którejś nocy koleżanka zapytała mnie czy chcę zobaczyć jak jej rodzice bawią się w tatusia i mamusię. Nie bardzo wiedziałem o co chodzi więc kazała mi być cicho i zaprowadziła pod drzwi ich sypialni. Na widok tego co tam się wyprawiało buzia mi się tak rozwarła że gdybym mijał dłuższy język to by mi klapną o podłogę. Tam pierwszy raz widziałem jak pan całuje panią w cipkę, a pani wyprawia takie rzeczy z jego kutaskiem że prawie zapomniałem o oddychaniu. Przypomniała mi o tym łapka koleżanki ciągnąca mnie za sisiorka w stronę jej pokoju.
No a teraz zrób mi tak jak tatuś robi mamusi
Zaraz ci pokażę
i położyła się na łóżku rozkładając szeroko nóżki, a mnie polecając położyć się z buzią przy jej pisi.
A teraz całuj i liż mnie tam
powiedziała. Nie widząc innego wyjścia uczyniłem jak mówiła i wpatrzyłem się zauroczony w to co tam miała, a były tam same dziwności które pierwszy raz widziałem z tak bliska, mogąc ich dotknąć i czując taki niesamowicie dziwny, ale i niezmiernie interesujący aromat. Od którego mój ptaszek robił się jeszcze sztywniejszy. Napatrzywszy się na te jakże różne od moich w tym miejscu skarby, cmoknąłem delikatnie ją w te różowości i wysunąwszy języczek przejechałem nim z wahaniem po maleńkich płatkach jej kwiatuszka, co zostało skwitowane głośnym piśnięciem. Wreszcie ośmielony jej reakcją zacząłem śmigać nim po całej różowej szczelince – z dołu do góry przechodząc przez czerwoną dziureczkę – a gdy docierałem na samą górę jej nóżki zaciskały się na mej głowie. Coś mię tknęło i przyssałem wargi do tego miejsca – tam na górze pisi – i stało się coś dziwnego jej nóżki oplotły moje plecki a cipuszka zaczęła podskakiwać jak zwariowana, dziewczynka zaś zaczęła piszczeć cichutko, ale tak dziwnie. Przestraszyłem się tego , ale że nie mogłem uwolnić się z jej objęć ssałem nadal ten punkcik cipulki, a środkowym paluszkiem zacząłem gmerać w tej dziurce. Po jakimś czasie gdy już zaczynało brakować mi tchu, Justysia - bo tak miała na imię moja pierwsza poznana cipka – rozluźniła uścisk i zaczęła uspokajać się z wolna, a ja z buzią całą umazaną czymś śliskim i fajnie pachnącym oraz smakującym co wyciekło z je dziurki, ułożyłem się obok i z niepokojem, ale i fascynacją przyglądałem się jej zaróżowionej buzi zauważyłem wówczas że bardzo mi się podoba i tylko wciąż wyprężony kutasek i leki ból pod nim zakłócały ten zachwyt. Justysia ochłonąwszy nieco, przytuliła się do mnie, całując gorąco w usta szepnęła do uszka że nawet tatuś tak nigdy jej nie zrobił. Nie od razu zrozumiałem sens tego co usłyszałem
zaraz to znaczy że twój tatuś cię tam tak całuje
a twój ciebie nie
spytała zdziwiona.
Mój, tak robi odkąd pamiętam zawsze po kąpieli i czasami w innych sytuacjach. Na przykład przychodzi wieczorem do mnie do pokoju i na dobranoc całuje mnie we wszystkie miejsca, a naj dłużej w cipuszkę. Nie kiedy pozwala mi pobawić się swoim panem kutaskiem, ale jak widziałeś ma większego niż ty. No dobrze za to że tak ślicznie wycałowałeś moją pisię ja ci zrobię tak jak robię jemu
i jak ja wcześniej ułożyła się przy moim siusiaczku, ujęła go w paluszki lekko naciągnęła skórkę, oglądając go dokładnie
ale tobie jeszcze nie widać główki
przyznam że nie bardzo wiedziałem o co jej chodzi – jakiej główki
a cha pewnie jesteś jeszcze za mały
i cmoknęła mnie w czubeczek, a przez moje ciało przeszedł silny dreszcz. Następnie zajęła się tym woreczkiem pod siusiakiem – głaszcząc go delikatnie, rozciągając skórkę we wszystkie strony i całując znajdujące się wewnątrz kulki – co niezmiernie łaskotało. W końcu wessała tak jak ja jej pisiulke do buzi i podobnie jak się pije przez słomkę zaczęła go ssać jednocześnie głaszcząc na przemian jajeczka i otworek pupy. Zwłaszcza to ostatnie okazało się niezwykle przyjemne. Gdy zaczęło mnie ogarniać dziwne nasilające się wrażenie w dole brzuszka, mając w pamięci jej niedawne zachowanie objąłem Justysie nóżkami i jęcząc zawzięcie poddałem się dziwnemu stanowi mego ciała. W pewnym momencie jakby mnie coś tam dziobnęło poczułem niezwykle silny skurcz i następne co pamiętam to roześmianą anielska buzię Justysi przy mej buzi.
co.... co się stało
to samo co przed chwilą mnie, prawda że fajne.
Nie bardzo wiedziałem co powiedzieć, ale usiłowałem pojąc co właściwie zaszło, z jednym mogłem się zgodzić to było niesamowite i na pewno chciałbym to jeszcze kiedyś poczuć.
Gdy następnym razem po obejrzeniu jak jej tatuś włożył pana kutaska do cipki mamy i robił takie dziwne ruchy – raz leżąc na niej, to znów za nią, lub klęcząc jak pieski – Justysia pokazywała mi jak możemy sobie sprawiać przyjemność w tym samym czasie i chyba byliśmy za głośno bo nagle gdy uniosłem głowę znad jej pisi dla nabrania powietrza z przerażeniem spostrzegłem w drzwiach pokoju jej tatę z hmmm..... sterczącym czerwonym i błyszczącym panem kutaskiem w dłoni. Usiłowałem zerwać się z Justysi ale ona ssąc intensywnie mego fiutka przytrzymała mnie za pupę więc powróciłem do wcześniejszych czynności. Ku jeszcze większemu przerażeniu poczułem jak dłoń jej taty unosi moją główkę a pan kutasek zaczyna ślizgać się wzdłuż cipuszki Justysi aby po chwili zostać przytknięty do mojej buzi i naciskając na nią wyraźnie usiłuje się w nią wsunąć. Palec dłoni która trzymała moją głowę naparła na mą brodę powodując szerokie otwarcie buzi, pan kutasek wsuną swoją główkę do jej wnętrza. Zrozumiałem że mam robić to samo co Justysia z moim siusiakiem. Zacisnąłem więc buzię na tym nie spodziewanym gościu i zacząłem intensywnie ssać. Po chwili pan kutasek wyskoczył z mej buzi i opryskał cipulkę Justysi czymś białym i gęstym o bardzo dziwnym zapachu. Gdy już przestał pryskać jeszcze na chwilę zagościł w mej buzi i wykonał kilka delikatnych ruchów – podobnie jak w cipce jej mamy.
Wiesz syneczku odpoczniemy chwilkę i poznasz jaszcze jak to jest gdy pan kutasek gości w naszej dziureczce.
Ale proszę pana moja dziurka jest taka malutka a pan kutasek taki długi.
Nic się nie bój syneczku, najpierw ją ładnie wypieścimy, a dopiero po tym pozwolimy panu kutaskowi do niej zajrzeć.
I tak jak powiedział, najpierw wycałował moją dziurkę, aby następnie po nałożeniu lubrykantu przyłożył do tej różowej cudowności główkę pana kutaska. Pozwoliwszy im się nieco oswoić powolutku zaczął
wprowadzać swojego peniska w tą malusią dziureczkę. Z razu napotkał wiadomy opór, ale po chwili bawiąc się moją sakiewką i całując te lniane loki, zaczął wnikać swoją główką do chłopięcego wnętrz. Mówię wam jak tylko jego główka wdarła się w dziecięce wnętrze musiał zachować całe opanowanie aby nie wybuchnąć. Po dłuższej chwili – aby moja dziureczka zaakceptowała obce ciało w swoim wnętrzu – rozpoczął delikatne ruchy. Coraz głębsze, aż doszedł do połowy długości swego kutaska. Zacząłem coraz głośniej sapać i kwilić, aż w końcu jęczałem z rozkoszy. Tego już było dla niego za dużo, wpompował do mej pupeczki potężną dawkę swojej śmietanki. Dopiero teraz poczułem jak bardzo moja pupka jest zmaltretowana. Więc oznajmiłem to głośnym jękiem.
No synku to jesteśmy kwita za to że bez mojej zgody zacząłeś dupczyć moja córkę, ale teraz jak już jesteśmy prawie jak rodzina możesz sobie śmiało poczynać – oczy wiście nie zapominając o mnie.
Proszę pana jak już jesteśmy prawie jak rodzina – każdy skosztował każdego – to jeszcze pozostała pana żona
odparłem nieśmiało.
Och ty mały zbereźniku, dorosłej cipki ci się zachciewa! A miałeś już z taka do czynienia.
Bywało już.
Ojciec Justysi zrobił wielkie oczy i oblizał się delikatnie, a po chwili zerwał się z łóżka otwierając drzwi:
No to chodźcie
i poszliśmy do ich sypialni, tam na wielkim łożu leżała mama Justysi – goluśka jak to w sypialni – tato Justysi klękną przy niej i rozsuną unosząc jej nogi, a tam ujrzałem piękną również golusieńką, dorosłą cipkę ze śladami wcześniejszego używania przez mężowskiego kutasa.
No to kładź się i wyliż do czysta
Nieco zdziwiony, ale już podniecony zabrałem się do zleconego zadania. Cipka miała dosyć wypukłe wierzchnie – no te takie policzki – a pod nimi czerwone usta lekko teraz rozchylone i pełne tej białej śmietanki która wydobywa się z naszych rurek. Wszystko razem miało taki oszałamiający zapach więc z zapałem zabrałem się do okładania jej wnętrza swoim małym języczkiem. Gdy już wylizałem całą zawartość cipki przyssałem się do tego koralika jak u Justysi, nad dziurką, sporo większego i wystającego z takiej jakby pochewki. Mlaskałem po nim jęzorkiem aż cipka zaczęła podskakiwać jak psiak pod czas zabawy. Wtedy to tato Justysi oderwał mnie od tego miodu i nakierował mego siurka na mocno już śliniącą się dziurkę swojej żony. Lekkim klapsem spowodował że mój ptaszek wpadł do środka prawie z jajeczkami
no mały, a teraz możesz sobie poruchać, do końca jak ja
a sam wpakował swego kutasa żonie do ust i zaczął nim ruszać w przód i w tył. Tak rypiąc jego żonę doszliśmy obydwaj – z tym że on spuścił się w usta żony a ja przeżyłem tylko obfite skurcze, ale w cipie Justysiowej mamy. Gdy Pani przełknęła ofiarę złożoną przez męża, podciągnęła mnie do góry i dała słodkiego całusa – z ję zyczkiem – w usta a następnie wycałowała mego skurczonego już ptaszka z jajeczkami.
No Jasiu teraz możesz używać obydwu cipek, chociaż nie gniewaj się ale tej większej to na razie nie zaimponujesz. Musisz jeszcze trochę poczekać, ale z ||Justysią to poczynaj sobie jak i kiedy chcesz. Hmmm. Powiedz mi mały zbereźniku czy w domu również sobie tak poczynasz.
Mhhhmm
A naszą Justysię już im pokazałeś, rodzice wiedzą jak sobie poczynasz.
Jeszcze nie, ale zamierzam im powiedzieć i może pozwolą jej przyłączyć się do naszych rodzinnych zabaw.
Te nasze rozmowy spowodowały że jego pan kutasek znowu był duży, więc przyciągną żonę do niego i pokazał aby mu robiła dobrze. Mama Justysi zaczęła przesuwać językiem po całym fiucie męża, zanurzając od czasu do czasu jego główkę w swojej buzi, powodowało to głębokie westchnienia tego ostatniego. Natomiast jej dłoń z uczuciem bawiła się jego jajkami. Gdy jego uda zaczęły już lekko drżeć, odsuną jej buzię od swego ptaka i obróciwszy twarzą do nas nasadził na niego jej rozwartą cipkę, aż po samą torebkę. Mama Justysi sapnęła głośno i zaczęła podskakiwać na nim, wsuwając i uwalniając kutasa z cichym mlaskaniem. Patrzyliśmy na to jak urzeczeni aż w końcu tato Justysi poprosił nas abyśmy na przemian całowali jego jajka i cipkę żony. Tak byliśmy pochłonięci tą czynnością że dopiero jak ze środka wyciekło trochę jego kremu zorientowaliśmy się że oni już kończą. Więc my również zakończyliśmy długim całuskiem w czasie którego nasze języczki nie chciały się od siebie oderwać. Więc dopiero mamusia Justysi odsunęła nas od siebie, ją obróciła na czworakach pleckami do mnie, a mnie ustawiła za nią. Następnie ujęła w palce mego sterczącego jak dżojstik sisiorka i posmarowawszy go spora ilością kremiku ze swojej cipki przyłożyła do jak się okazało – nieźle już śliniącej się pisiulki Justysi. Nakierowała go na jej dziureczkę i klepnąwszy mnie w pupę spowodowała że wskoczył do jej środeczka. Troszkę mnie zapiekło, a Justysia krzyknęła zaskoczona, ale mój fiutek był już w niej.
A teraz mój malutki rób to samo co mnie robiłeś, tylko delikatnie bo oboje musicie przywykną
Dodał/a: Jaś w dniu 30-06-2019 - czytano 15308 razy.
Słowa kluczowe: rodzinka
Otwórz swoj burdel
Otwórz swoj burdel



Komentarze (0)


Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Pamiętnik Jasia cz.2"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)