Miłość nie zna granic cz 2

Siedząc wygodnie w fotelach w salonie pijąc toast za nasze wykastrowane jądra, rozmawiałyśmy o naszej kastracji jąder, Paulina nam opowiedziała jak to jej mąż został wykastrowany i w jaki sposób. Janek był bardzo jurnym i napalonym samcem na seks ze mną, zawsze chciał się kochać zemną na całego nie wychodząc z mojej cipki chciał się we mnie spuszczać, i pozostawiać we mnie swój nektar żywych plemników jaki ma w sobie w swoich jądrach. Ja zawsze się broniłam jak miałam dni
płodne żeby Janek się nie spuścił we mnie i mnie nie zapłodnił, nie zrobił mi trzeciego
dziecka. Jak drugie dziecko miało pięć lat , Janek był bardzo napalony na mnie,
chodził za mną taki napalony ogier i oczekiwał od de mnie miłości, seksu, chciał się
ze mną kochać, i to na całego z wtryskiem nasienia do mojej cipki, nawet z ciągnął
mi majtki przy stole w pokoju i przystawił mi do cipki swojego stojącego żołędzia
i wsadził mi całą swoją pałę aż po same jądra, i tak zaniósł mnie na łóżko i położył się
na mnie i razem kochałyśmy się bez opamiętania, Janek doprowadził mnie do orgazmu
i siebie i wpuścił mi pawia swojego nasienia do mojej pieszczoszki, nasienie Janka
przyjęłam z wielką radością, i miłością, zacisnęłam moje nogi na Janka biodrach i
przywarłam do Janka bardzo mocno żeby Janek tkwił we mnie jak najgłębiej, i najdłużej.
tym swoim jeszcze stojącym we mnie dyszlem i wypełniał mnie, moją cipeczkę jaką
mam dla mojego ukochanego męża. Jak tak byłyśmy razem połączeni powiedziałam
Jankowi jak chcesz się kochać zemną na całego to się wykastruj. jak będziesz
wykastrowany to będziesz się kochał zemną zawsze, nawet w dni płodne pozwolę ci
się spuszczać mi do mojego gniazdka miłości jakie mam dla ciebie. bo będę pewna ze
mnie nie zapłodnisz. bo nie masz już jąder, tego co zapładnia kobiety. Powiedziałam
Jankowi widzisz kochanie twój brat się wykastrował, teraz to robi ze swoją żoną
nawet w dni płodne i nie boi się ze zapłodni swoją zonę. ty to samo możesz zrobić
ze swoimi jądrami co zrobił twój brat, a jak będziesz wykastrowany to będziesz się
kochał zemną, kiedy będziesz chciał, i ile będziesz chciał, i w jaki sposób będziesz chciał
to zrobić ze mną, nawet jak będę miała dni płodne. Janek dał mi słodkiego buziaka z
języczkiem w ustach, i powiedział mi. wiesz kochanie ze to nawet dobra myśl, dzieci
dwoje już mamy, to mi jądra już tak naprawdę nie są potrzebne. Za te słowa
wypowiedziane przez Janka, wycałowałam Janka i powiedziałam Jankowi widzę ze się
zgadzasz żeby ciebie wykastrować, i pozbędziesz się płodności, i wtuliłam się w Janka
jeszcze bardziej, i nabiłam się na Janka stojący pal, do mojej cipki. Od tej pory nasze
nasze myśli, i nasze rozmowy, były już ukierunkowane, i toczyły się zawsze o kastracji
jąder mojemu Jankowi. Nawet w łóżku jak razem tuliłyśmy się do siebie i trzymałam
ręką Janka za jądra to zawsze rozmawiałyśmy o kastracji jego jąder, Janek bardzo
lubił jak ja trzymałam jego jądra w ręce i nimi się bawiłam i je lekko ściskam, nawet sam
mnie namawia żebym jemu mocno pościskała jego jądra bo to jest bardzo miłe jak
jemu ściskam rekami jego jądra i zabawiam się jego penisem i doprowadzam Janka do
zwodu. Jeszcze dużo wody upłynęło w rzece od piereszj naszej rozmowy o kastracji
jąder Jankowi, zanim wykastrowałam Janka, prawie pół roku jak wyzbyłam Janka jąder
i płodności. Teraz mój mąż jest bezpłodnym moim samcem, osiem lat temu jak został
wykastrowany. Myśmy też powiedziały Paulinie i Jankowi ze o kastracji moich jąder już
od dłuższego czasu planowałyśmy to zrobić, to jest od trzech lat, jak Jadzia zaszła w
ciąże z czwartym dzieckiem, a po poronieniu postanowiłyśmy coś z tym zrobić, żeby
więcej nie mieć dzieci. I zastanawiałyśmy się kto z nas się podda ubezpłodnieniu . Po
wspólnych naszych rozmowach doszłyśmy do konsensusu ze najlepiej jak ja się
poddam kastracji swoich jąder i pozbędę się płodności bo mężczyznę jest bardziej
prościej pozbawić płodności jak kobietę że mężczyźnie wystarcz tylko usunąć jądra
i już po problemie. Ale nastał problem kto to mnie wykastruje, żona dzwoniła po kilku
lekarzach chirurgach i zawsze dostała odpowiedź negatywną ze mężczyzn nie kastrują.
I tak upłynęło prawie trzy lata ze chodziłem ze moimi jądrami w worku moszny nie wykastrowany. Pewnego dnia moja żona Jadzia padła na pomysł i zapytała się mnie ze
ma koleżankę która jest weterynarzem i kastruje zwierzęta to na pewno potrafi
wykastrować i mężczyznę, to może by mnie wykastrowała, i zapytała się mnie czy
zgodzę się żeby mnie wykastrowała pani weterynarz. Ja odpowiedziałem żonie ze mnie
jest wszystko jedno kto mnie będzie kastrował byle to potrafił dobrze zrobić, po naszej
rozmowie z żoną, zatelefonowała do ciebie i zapytała się ciebie czy ty też kastrujesz
mężczyzn i umówiła się z tobą na moją kastracje, zresztą, resztę to wszystko dobrze
wiesz jak to było, Po telefonie do ciebie żona powiedziała mi ze za tydzień w następną
sobotę będę wykastrowany. te dziewięć dni dla mnie to się ciągły jak by to był cały rok.
I wreszcie dzisiaj jestem wykastrowany przez dwie piękne panie, wyzbyły mnie płodności,
moje jądra, mojej dumy, te moje dwa diamęnty, takie słodkie moje perełki, jakie miałem
dla mojej żony, teraz moje jajka są w słoiku w formalinie i tam się pławią. Dochodziła
godzina osiemnasta Paulina i Jadzia poszły do kuchni przygotować nam i dzieciom kolację,
Jeszcze przed przyjściem dzieci do domu kolacja stała już ma stole w salonie obok
szkatułki z Janka jądrami i moimi jądrami w słoiku w formalinie, po powrocie dzieci do
domu z kina, my już jadły kolację, jak dzieci były już w domu Jadzia powiedziała Paulinie
ze jądra naszych mężów są na stole i trzeba je schować przed dziećmi, Paulina powiedziała
mi że ich dzieci wiedzą co tam jest w tej szkatułce, ze to są jądra ich taty, już nie jeden
raz oglądały taty jądra w szkatułce, nie tylko przy nas, ale i jak są same w domu to też
je czasem oglądają. Powiedziała więcej ze dzieci wiedzą po co żeście do nas przyjechali,
ze Roman będzie dzisiaj miał wykastrowane jądra. Paulina powiedziała do dzieci, umyjcie
ręce i przyjdzie jeść kolacje do pokoju, kolacja już jest na stole w salonie przygotowana.
Po przyjściu dzieci do pokoju, córka Pauliny Magda powiedziała do nas, widzę ze oglądacie
taty jądra wykastrowane w szkatułce, ale i tez widzę ze są na stole w słoiku drugie jądra wykastrowane, to myślę ze to są wujek twoje jądra wykastrowane bo miałeś dzisiaj być wykastrowany jak nam mówiła mama, Jadzia potwierdziła tak,tak to są wujka jądra, wujek
jest już wykastrowany, Madzia wzięła do reki słoik z jądrami moimi i powiedziała do nas,
wujek ale ty miałeś duże te swoje jądra daleko większe od naszego taty, o matko ale one piękne i duże. Po zjedzonej kolacji, Janek powiedział dzieciom, żeby włączyły komputer i przegrały wujka kastrację z kamery na płytkę, Paulina powiedziała dzieciom, żeby jeszcze
uwidoczniły wujka jądra w słoiku bo nie są naniesione w kamerze, i uwidoczniły ich taty
jądra jak wyglądają w szkatułce i napisały datę kastracji wujka. Trwało to prawie nie całą
godzinę jak dzieciaki wszystko zgrały na płytkę i przyszły do nas z laptopem i pokazały
mam filmik kastracji moich jąder, i oglądałyśmy to wszyscy razem, a seans cały trwał
piętnaście minut. Po oględzinach filmiku płytkę z mojej kastracji dzieci nam dały i poszły
do swoich pokoi już spać a dochodziła godzina dziesiąta trzydzieści. Jeszcze przed
samem wyjściem z pokoju Madzia powiedziała do brata widzisz brat ty też możesz być
wykastrowany jak nasz tata i wujek Roman, jak nie będziesz grzeczny. Tata i wujek byli
nie grzeczni, i mama im wykastrowała jądra. i poszły do pokoju Magdy, razem jeszcze
tam coś porozmawiały, i poszły spać każdy w swoim pokoju. Ja natomiast spałem z żoną
w salonie przy moich i Janka wykastrowanych jądrach, jeszcze przed samem spaniem
Paulina powiedziała do Janka żeby nam pokazał jak wygląda jego blizna po jego kastracji
i jak jest wygojona, Jeszcze moja żona zapytała się Janka czy może dotknąć jego worka moszny wykastrowanego i zobaczyć z bliska jak wygląda jego worek moszny po kastracji jego jąder, Janek powiedział Jadzi to sobie potrzymaj jak miałem jajka to nie chciałaś mnie trzymać za worek z jajkami, Jadzia odpowiedziała Jankowi jak miałeś jajka to miał cię ktotrzymać za jądra i je pieścić. Na pewno Paulina nie pozwoliła by żebym ja ciebie trzymała
za worek z twoimi jądrami i je pieściła, wiem ze Paula była o ciebie bardzo zazdrosna.
Jadzia powiedziała ze rana jest bardzo ładnie wygojona i ze prawie nie widać ciecia na
worku moszny. Paulina powiedziała do nas ze teraz po kastracji Jankowi z worka moszny pozostał taki mały kikut, ze nawet niema się czym zabawić po oględzinach Jankowi worka moszny poszłyśmy spać. Rano pobudka po śniadaniu Paulina zmieniła mi opatrunek na
ranie po kastracji moich jąder i powiedziała mi ze rana bardzo ładnie się połączyła nie
będzie znać cięcia na worku moszny ze za tydzień w następną sobotę będzie można już
zdjąć szwy po cieciu, i zapytała się Jadzi czy poradzi sobie z zdjęciem mi szwów, Jadzia powiedziała ze na pewno sobie poradzimy z tym, Po założeniu nowego mi opatrunku na ranie Paulina postawiła kawę i ciasto i tak rozmawiałyśmy do obiadu i to o różnych
rzeczach wspominałyśmy nasze wygłupy za młodych szkolnych lat,Tematów było bardzo
dużo, Czas nam szybko zleciał, obiad po obiedzie wyjazd do domu, Żona wzięła ze stołu
moje wykastrowane jądra w słoiku i schowała je do torebki oraz płytkę z nagraniem
mojej kastracji, moich jąder. Na pożegnanie słodkie buziaki i uściski żona zapytała się
Pauliny ile jesteśmy jej dłużni za wykastrowanie moich jajek, Paulina powiedziała ze to jest
gratis i cieszy się ze myśmy ją odwiedziły jak by nie to, to na pewno nie spotkały byśmy
się, Paulina śmiała się ze ja przyjechałem do nich z jajkami w worku moszny a odjeżdżamy
od nich z moimi jajkami w słoiku. Jeszcze raz pożegnałyśmy się ze wszystkimi, dzieciakom dałyśmy małe prezenty i pojechałyśmy do domu do domu wróciłyśmy na godzinę osiemnastą droga była spokojna bez żadnych przygód.
Dodał/a: Roman w dniu 29-05-2020 - czytano 6598 razy.
Słowa kluczowe: Pieszczoty jąderek i peniska głaskanie kręcenie worka ściskanie jąderek


Komentarze (0)


Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Miłość nie zna granic cz 2"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)