Koleżanka Kaśka

Dzień mijał jak zwykle na graniu w gry komputerowe. Odkąd skończyłem szkołę nie myślałem o pracy, chciałem odpocząć po maturze , poczuć luźnego życia. Dzień spędzałem przed komputerem , wieczorami zaś wychodziłem ze znajomymi do kina, kregle, bądź klubu. Wśród nich zawsze była Kaśka - laska, która zawsze mi się podobała. Śliczna brunetka o dość niskim wzroście. Miała coś w spojrzeniu czego nie potrafię nazwać, jej niebieskie oczy i cudne rzęsy tylko dodawały boskości. Jej mały nosek, dziecięce usta i uszy schowane za włosami sprawiały, że wyglądała o kilka lat młodziej niż miała . Jej twarz była idealna, uroku dodawały jej nawet nieliczne krostki na policzkach, ale ona się nimi nie przejmowała. Zresztą podobają mi się naturalne dziewczyny bez kilogramowej tapety na głowie.
Tego wieczora wyszliśmy do nowopowstałego klubu - wstęp był darmowy , więc pomyśleliśmy czemu nie. Byłem ja, dwóch moich kumpli i 3 dziewczyny , wśród nich także Kasia. Wyglądała nieziemsko . Miała czarną opiętą bluzeczkę na ramiączkach i spódniczkę jaskrawo-czarną do połowy ud. Nawet wiedziała jakie buty założyć żeby pobudzić mnie do granic- miała na sobie zwykle białe trampki. Ślicznie się prezentowała. Całość dopinała czarna torebka z Gucci.
- Może po jakimś drinku - zapytał jeden z kolegów.
- pewnie odpowiedzialem- chodź, pomogę ci przynieść.
Wzięliśmy wszystkim cole z wódką i rozdaliśmy naszym towarzyszom. Zatrzymałem się przy Kasi.
- To chyba dla pani - rzekłem z zalotnym usmiechem.
- a dziękuję panu bardzo - odparła Kasia nie zostając mi dłużną również z uśmiechem.
- może zatańczymy, swietna Muzyka i mało ludzi na parkiecie- zapytałem?
- pewnie - odpowiedziała mi odkładając szklankę .
Złapałem ją za dłonie , były chłodne, ale to pewnie od zimnego drinka trzymanego w dłoniach. Jej paluszki były strasznie chudziutkie, można było dotknąć każda kość wchpdzacą w ich skład. Zaczęliśmy tańczyć. Kaśka świetnie się poruszała, a moja głowa wpatrzona była w miejsce okolic rękawów , których nie bylo, gdyż z każdym ruchem można było dostrzec przez bluzeczkę na ramiączkach kawałek stanika. Miała na sobie koloru czarnego , pewnie do bluzki by nie przeswitywał, rozmiaru ok. B. Bardzo lubiłem takie piersi, nie za duże, nie za małe. Po kilku minutach Kaśka rzekła :
- chodź odpoczniemy chwilę , zmęczyłam się.
Wróciliśmy do naszego stolika , byliśmy tylko my, nasi znajomi nadal tańczyli.
- jak się bawisz - zapytałem chcąc rzucić jakiś temat.
- nie jest źle, nawet fajny ten nowy klub- odrzekła Kasia.
- - musimy tu częściej przychodzić - powiedziałem - już dawno nie tańczyłem z tak świetną osobą.
- dzięki , ty też nieźle sobie radzisz - pocieszyła mnie Kasia.
W tej chwili wrócili nasi przyjaciele .
- jak się bawić - zapytali
- super - odpadliśmy chórem jak w przedszkolu.
Zauważyłem że rozwiązał mi się but , więc schyliłem się by go zawiązać . Mimowolnie spojrzałem przed siebie , zobaczyłem śliczne nóżki Kasi . Miała idealnie wygolone , długie i smukłe. Gdzieniegdzie jakieś pojedyncze krostki bądź zadrapania , ale lubiłem to. Zajrzałem też pomiędzy uda z ale było zbyt ciemno by coś zobaczyć . Podnieciła mnie ta sytuacja . Jeszcze nigdy nie widziałem buta ponad 30 sekund.
- wiecie co, jakoś źle się czuje . Zaczyna boleć mnie brzuch- rzekła kasia.- chyba pójdę do domu.
- do domu mamy ponad 5 km ,a autobus odjeżdża dopiero za 2 godziny- poinformowałem - co się dzieje?
- nie wiem boli mnie bardzo- zamamrotała.
- na górze jest hotel, zapytam się czy nie mają wolnych pokoi i najwyżej położysz się i przeszpisz chwilę , może ci przejdzie- zaproponowałem.
Jak powiedziałem tak zrobiłem i po 5 minutach Kaśka leżała już na łóżku w hotelowym pokoju.
- zostanę chwilę z tobą w razie jakiś problemow- rzekłem.
- dzięki, że mi pomogłeś - odparła z uśmiechem .
- spoko Kaśka , kumplujemy się- uśmiechnęłam się także do niej.
- chodź połóż się koło mnie - zaproponowala, a ja bez zbędnych ceregieli już leżałem koło niej. Zapach jej włosów bym obłędny. W pomieszaniu z jej perfumami, których używała byl to po prostu afrodyzjak. .
- muszę skorzystać z toalety- rzekła Kasia, wstając do pokojowej łazienki podwinęła jej się spódniczka odslaniając połowę pośladków, lecz szybko ją opuściła. Zrozumiałem ,że raczej nie chciała mnie tym podniecić. Ale sam widok ślicznej dupeczki, ślicznej laseczki wparawiał mnie w dreszcze. Miała super dwie bułeczki idealnie proporcjonalne, w sam raz do klepania.
Kiedy wróciła, nic nie wspominała o tym incydencie. Położyła się ponownie i zapytała :
- pociągam cię?
Nie wiedziałem co odpowiedzieć, zamurowało mnie , ale odparłem: tak.
- właśnie widziałam jak na mnie patrzysz kiedy wstawałam i podczas naszego tańca też parę razy się o mnie ocierałeś- rzekła z wyrzutami.
- podczas tańca robielm to nieświadomie, ale fakt było to przyjemne - rzekłem.
- ale opiekujesz się mną teraz , więc chciałabym ci się odwdzięczyć- odparła i klęcząc przede mną leżącym zaczęła dobierać się do moich spodni. Mój mały momentalnie zmienił się w dużego. Kaśka szybko pozbyła się spodni i bokserek i uwolniła mój sprzęt. Sam się dziwiłem że ma taki rozmiar . Miał bite 20 cm. Zaczęła delikatnie nim poruszać raz w górę, raz w dół spoglądając na mnie zalotnym uśmieszkiem. Widziała że już mi się to podoba. Delikatnie włożyła go do swoich ust. Powoli zaczęła ssać główkę i językiem jeździła po zewnętrznej skórce aż po same jaja. Sprawiało mnie to w trans , chciałem żeby ta chwila trwała wiecznie. W końcu włożyła go całego do ust. Zaczęła wkładać go sobie coraz bardziej do gardła aż w końcu miała go całego po same jaja. Obrabiała moją pałę jak rasowa dziwka. Wiedziała jak to robić. Miała niejednego chłopaka. Zaczęła się także bawić moimi jądrami. Delikatnie miała w ustach raz jedno , raz drucie jajko. Świetnie je pieściła, mój kutas był cały w jej ślinie, która spływała także z ust kaśki na brodę i pierzynę na łóżku.
- ja nie zostanę ci dłużny - rzekłem i szybkim ruchem przerzuciłem ją przez siebie na łóżko.
Pozbyłem się jej obcisłej bluzeczki i spódniczki. Została w samym czarnym staniczku, który podglądałem poczas tańca i bordowych stringach, które chciałem podejrzeć wiazając buta.namietnie pocałowałem ją w usta i policzki, zjechałem do szyi i ramion , omijajac cycuszki zająłem się jej płaskim brzuszkiem. Idealnie szperalem językiem w jej pępku. Widziałem że jej się to podoba, cicho pojekiwała.w końcu działem jej biustonosz , zobaczyłem dwie idealne kuleczki. Zacząłem bawić się nimi , lizać, tarmosić, ugniatać ,szczypać. Palcami przyciskalem sutki i języczkiem lizałem ich końce . Kaśka już była bliska eksplozji. Zeszłej niżej do majteczek, ale postanowiłem ją przytrzymać w niepewności. Najpierw zająłem się jej nogami. Całowałem od ud po same stopy. Miałem świetne nogi, lecz nie chciałem jej już denerwować . Szybkim ruchem zdałem jej stringi i zobaczyłem śliczną cipkę z delikatnym futerkiem na wzgórku. Sama cipka była idealnie wygolona. Zabrałem się do lizania jej. Wypuściła już dużo soczków o czym świadczyła chociażby plama na stringach. Wkładałem język do środka jak tylko najgłębiej potrafiłem. Lizałem także wewnętrzne wargi i masowalem łechtaczkę. Kasia była w siódmym niebie. Zbliżyłem do jej dziurki mojego kutasa i powoli zacząłem wchodzić . Kiedy weszła główka nie poczułem żadnego oporu. Zapytałem czy jest dziewicą , odrzekła przecząco, więc z całej siły dopchnalem go do samego końca po same jaja. Kaśka aż krzyknęła . Zacząłem ją ruchać z całych sił , chciałem żeby zapamiętała tę noc na długo. Jednocześnie masowalem jej łechtaczkę. Czułem jak jej myszka pulsuje. Ciągle zaciskała się na moim penisie gdy był w środku. Po chwili zmieniliśmy pozycję . Położyłem się a Kasia usiadła na mnie nabijając się na moją pałę. Zaczęła rytmicznie podskakiwać. Jej cycuszki nieziemsko skakały z każdym jej opadem. Podtrzymywałem ją za dupkę by trzymała równowagę. Soczki wypływały z niej wprost na mojego kutaska, z którego ściekały na pierzynę łóżka. Zaproponowałem pozycję na pieska - zgodziła się. Ustawiła się a ja podchodząc od tyłu dałem jej jeszcze kilka klapsów. Zacząłem powoli wbijać się w jej szeroką już dziurkę . Moje jądra obijały się o jej uda , dając ciekawe odgłosy. Złapałem ją za włosy i coraz mocniej wchodziłem chcąc jak najgłębiej ją spenetrować. Przy okazji masowalem też jej kakaowe oczko palcem drugiej ręki. Jej cipka zacisnęła się na moim kutasie jak nigdy i z jej środka wytrysnęła olbrzymia ilość soczków , wszystko na mokrą pościel. Kaśka była wykończona , ja też byłem bliski finiszu. Zapytałem jej gdzie mogę się spuścić ? Możesz we mnie , spokojnie mam przeliczone dni odparła. Więc bez obaw wytrysnąlem w jej lepkiej już cipce . Podziękowałem jej za to pocałunkiem i zapytałem czy mogę jej jeszcze jakoś pomóc .
- czekaj na mnie na dole , kolejny taniec czeka - odparła.
Dodał/a: RemikW w dniu 20-06-2019 - czytano 6606 razy.
Słowa kluczowe: Seks w pokoju
Otwórz swoj burdel
Otwórz swoj burdel



Komentarze (0)


Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Koleżanka Kaśka"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)