Kempingowy seks. Prolog

Mam na imię Wojtek i sam nie wiem kto wymyślił mi takie imię. Właśnie skończyłem 17 lat.
Było to u schyłku XX wieku. Zdałem właśnie do III klasy liceum. Do tego czasu mieszkaliśmy w Warszawie ale ojciec, któremu znudziło się handlowanie na bazarze i postanowił wziąć w dzierżawę od PTTK-u Ośrodek Wczasowy nad jednym z mazurskich jezior, na który składało się: duży blaszak, w którym zorganizowany już był sklepik i nieźle wyposażona stołówka, ładne molo w kształcie dużego prostokąta, piaszczysta plaża u góry przechodząca w trawiastą łączkę no i 22 domki kempingowe zrobione z potężnych bali sosnowych. Cały ośrodek otoczony był sosnowym lasem a wzdłuż porośniętego tatarakiem brzegu średniej wielkości jeziora, biegła leśna droga prowadząca do szosy. Do najbliższej wioski było 5 a miasteczka 12 km. W centrum ośrodka była prawie wykończona przez poprzedniego dzierżawcę ładna willa o powierzchni jakieś 140 m.kw. Ojciec znal się na wykończeniówce i dlatego już wczesną wiosną zabierał mnie na weekendy i razem doprowadzaliśmy ten dom do zamieszkania.
Miedzy moją mamą a tatą nie układało się najlepiej. Mama, niska brunetka, raczej dosyć krągłych kształtów, pracująca od wielu lat w banku, była niesamowitą domatorką. Tylko praca i po niej ciągłe seriale. Tata natomiast lubił ostre życie, z dużą ilością alkoholu, imprez i ciągle kręcących się koło niego kobiet. Miał 192 cm wzrostu i przez ciągłe chodzenie na siłownię i basen ślicznie wyprofilowaną sylwetkę. Poznali się na studiach i po kilku miesiącach znajomości brali ślub bo mama była w 10 tygodniu ciąży. Potem urodziłem się ja a po trzech latach moja siostra Ola. Ojciec stracił pracę kierownika stacji benzynowej i zajął się handlem na jednym z warszawskich bazarów. Szło mu całkiem dobrze i po pięciu latach z kredytem kupili niewielkie mieszkanie i wyprowadzili od dziadków – rodziców mamy. Właściwie naszym wychowaniem zajmowała się mama, ponieważ taty prawie wcale nie było w domu. Pamiętam jednak, jak skończyłem podstawówkę, wziął jakiś swój film i posadził mnie w fotelu. Puścił film, który okazał się ostrym pornusem. Kazał mi rozpiąć spodnie i sam zrobił to ze swoimi. Potem zsunął majtki i wtedy moim oczom ukazał się jego ogromny kutas. Miał gdzieś na oko 25 cm długości i był niesamowicie gruby i żylasty. Szczególnie ogromny był jego łeb w kształcie podłużnego kapelusza grzyba, który całkowicie odarty ze skórki przykuł moją całą uwagę.
- Ściągaj też gacie – z zadumy nad ogromem jego chuja wyrwał mnie spokojny głos – zobaczymy co ci tam też urosło.
Wykonałem jego polecenie ale mój kutas nie był nawet w połowie tak wielki jak jego.
- Nic się nie martw młody – skwitował – Urośnie. W twoim wieku może nawet miałem mniejszego. Teraz patrz na film i wal go sobie.
To mówiąc chwycił w garść swojego sztywnego giganta i zaczął walić sobie konia. Zrobiłem tak samo i czułem jak kutas mi sztywnieje i trochę rośnie. Akcja filmu strasznie mnie podniecała i po kilku minutach poczułem jak coś w moim chuju wędruje a mnie robi się wspaniale. Nagle pierwszy raz wystrzeliła z niego biała sperma a ja czułem się jak w siódmym niebie. Tata walił konia znacznie dłużej ale w końcu i u niego nastąpił potężny wytrysk.
- To tak jest jak robisz to sobie sam ale znacznie przyjemniej jest jak robi to kobieta albo młoda laseczka. Pamiętaj też żeby w trakcie tej czynności zawsze dosyć mocno ściągać skórkę – powiedział ojciec wyłączając odtwarzacz.
- Czy ty to z mamą robisz bardzo często? – spytałem.
- Twoja mama ma znacznie mniejsze zapotrzebowanie na seks niż ja. Dlatego umówiliśmy się, że mogę to robić też z innymi kobietami – odpowiedział i po wytarciu spermy podciągnął majtki i spodnie.
- Rozumiem – odpowiedziałem i też podciągnąłem odzienie.
Od tego czasu brałem sobie filmiki ojca i ostro „waliłem konia” codziennie a nawet kilka razy na dzień.
W pierwszej klasie liceum zacząłem bardzo szybko rosnąć. Na początku liceum niemal wszystkie dziewczyny i chłopacy byli wyżsi ode mnie a pod koniec maja miałem 185 cm wzrostu i byłem cienki jak tyka. Razem ze mną zaczął wydłużać się i mój kutas. Na koniec gimnazjum, jak go mierzyłem we wzwodzie a więc przed waleniem, miał już 17 cm długości i robił się coraz grubszy.
Ciągle jednak nie miałem śmiałości do dziewczyn i musiałem robić sobie dobrze sam. Cholernie podobała mi się Bożena. Była niższa ode mnie niemal o głowę ale już miała całkiem niezłe cycki i krągłą dupkę. Często wyobrażałem ją sobie jak wali mi konia albo robi loda i wtedy kutas stawał natychmiast na baczność.
Ale wróćmy na ośrodek.
Pod koniec maja zgłosiła się do ojca pewna kobieta z propozycją poprowadzenia stołówki i sklepiku. Ucieszył się, szczególnie, że wyglądała nieziemsko. Mogła być w wieku 35 lat ale nie wyglądała na tyle. 175 cm wzrostu, szczupła ale z dużymi cyckami i wypełniającą obcisłe jeansy dupą, blondynka z cudownym uśmiechem na jakby stworzonych do całowania, ślicznie rzeźbionych ustach. No i te „kurwiki” w oczach. Widziałem jak mój stary buchał ogromną ochotą na jej widok, gdy przyszła ze swoją propozycją. Natychmiast wysłał mnie na przystań żebym sprawdził czy są wszystkie kajaki a gdy wróciłem to z jego sypialni dochodziły takie odgłosy, że wszystkie pornusy mogły się schować. Pani Jola, bo tak miała na imię owa kobieta, od tego czasu dosyć często zaspokajała, jak się okazało ogromne potrzeby mojego ojca i nie była jedyną jaką na ośrodku ruchał.
Zaczęły się wakacje a Bożena, przez moją nieśmiałość, ciągle pozostawała obiektem westchnień i mrzonek do stawiania kutasa i potem ostrego walenia konia. Pod koniec czerwca ojciec zakomunikował mnie i siostrze o wspólnym wyjeździe na Mazury i pozostaniu tam do września. Mama natomiast zostawała w Warszawie.
Ola skończyła właśnie 15 lat i raczej była podobna do mamy. Czarne włosy obcięła na krótko, była niska i drobniutka. Nie miała też jeszcze cycków i dupka też była jakaś taka płaska. Dlatego może, nie oglądali się za nią chłopacy a i ona pozostawała na nich obojętna. Siorka ubłagała tatę żeby mogła z nią pojechać najlepsza koleżanka Majka. No ta to spełniała wszystkie warunki żeby rozbudzić ostre chuci w każdym facecie. 172 cm wzrostu, cycki rozmiar 34 miseczka C, głębokie wcięcie w talii i szerokie biodra oraz nieproporcjonalnie długie, ślicznie umięśnione uda powodowały, że figurki zazdrościły jej nawet starsze licealistki. Do tego puszyste, rude włosy, zielone oczy, liczne piegi na kształtnym, lekko zadartym nosku i całym ciele powodowały, że moi koledzy często o nią pytali Olę gdy wpadali nieraz do mnie pograć na grach czy po lekcje. Siorka coś im tam odszczekiwała a najczęściej było to, że musi im wystarczyć ona i wtedy chowali głowy w piasek i wchodzili do mojego pokoju. Z tego co wiedziałem to pomimo tak doskonałych kształtów Majka jeszcze nie chodziła z żadnym chłopakiem a to najprawdopodobniej z powodu bardzo ostrego rygoru jaki panował u niej w domu. Odżywała jak przychodziła do Oli. Wtedy była wesoła i odważna ale normalnie to bardzo wystraszona i zahukana. Postanowiłem, że fajnie by było jakby pojechał z nami mój kumpel Mariusz, który chociaż niższy ode mnie, mógłby nam się tam przydać, gdyż był bardzo dobrym pływakiem.
Tak więc zaraz po rozdaniu świadectw, zapakowaliśmy się do ojca X6 i koło południa byliśmy na miejscu. Ja z Mariuszem zajęliśmy pokój w domu na piętrze a Ola i Majka też na górze ale na drugim końcu korytarza. Tata okupił dużą sypialnię na parterze zaraz koło salonu. Tak się stało, że nasz pokój był tuż nad jego.
Był upalny dzień czerwcowy i postanowiliśmy całą czwórką skorzystać z tego, że jeszcze nie ma wczasowiczów i zażyć kąpieli słonecznych i w chłodnym jeszcze o tej porze roku jeziorze. Było bosko. Coraz częściej zerkałem na opalająca się w skromnym bikini Majkę. Miałem związane z nią zbereźne myśli ale jak czułem, że kutas mi sztywnieje, szybko je odrzucałem. Przecież ona jeszcze za młoda. Ale z drugiej strony, warunki już ma i może ciekawe by było obejrzeć jej pizdeczkę.
Wieczorem do ojca przyszła Jola i wiedziałem, ze zostanie na całą noc. Po kolacji poszliśmy do swoich pokojów i każdy zamknął się w swoim laptopie, które zabraliśmy z domu. Nagle z dołu zaczęły dochodzić odgłosy ostrego jebania. Mariusz był trochę zdziwiony ale ja wiedziałem co się tam dzieje. Wpadłem na pomysł żeby i dziewczyny posłuchały jęków Joli, jej krzyków i sapania ojca. Zawołaliśmy je i wszyscy zastygliśmy z uszami przy podłodze. Ola próbowała uciec ale Majka wyraźnie tym się zainteresowała.
- A może byśmy ich kiedyś podejrzeli – zaproponowała.
Mnie i Mariuszowi spodobał się ten pomysł. Nawet wiedziałem gdzie się ukryć i tylko żeby ojciec nie zasłonił okna to można było oglądać jak w kinie. Gdy to zaproponowałem chyba najbardziej ucieszyła się Majka.
Następnego wieczoru ukryliśmy się za dwoma dużymi drzewami rosnącymi z tej strony domu gdzie była sypialnia mojego ojca. Koło 22 przyszła pani Jola i nie czekali na nic a przy słabym świetle lampki nocnej zaczęli się całować i ściągać z siebie skromne ze względu na letnią porę odzienie. Ojciec nie zasłonił okna i przez cienką firankę widzieliśmy wszystko jak w kinie. Staliśmy w ten sposób, że za jednym drzewem stali Ola przed Mariuszem a za drugim Majka przede mną. Tak stojąc obserwowaliśmy z zapartym tchem, to co działo się w sypialni ojca. Kiedy byli już całkowicie goli ojciec usiadł na skraju materaca i szeroko rozłożył nogi. Jola klęknęła między nimi i zaczęła branzlować mu jego ogromnego chuja. Nagle pochyliła się i zaczęła go lizać a potem niemal całego wzięła do buzi. Czułem jak stojąca przede mną Majka lekko drżała z podniecenia i cicho szeptała:
- Jejku jakie to jest wielkie… Jeszcze nigdy takiego olbrzyma nie widziałam…
- Tak. Ojciec ma naprawdę dużego – szepnąłem jej do ucha.
W sypialni nastąpiła zmiana ról. Teraz pani Jola leżała na łóżku z szeroko rozłożonymi nogami a ojciec lizał jej dokładnie wygoloną pizdę i wpychał w nią język. W tym czasie podniecona kobieta pieściła swoje duże cycki i aż zamykała oczy z rozkoszy. Tak robił jej minetkę chyba z 5 minut i nagle Jola stanęła na czworaka a ojciec klęknął za nią. Wziął w rękę swojego chuja i przyłożył do jej cipki. Pchnął bardzo mocno i cała ta ogromna pała zniknęła we wnętrzu kobiety. Ruchał ją bardzo ostro a my dokładnie widzieliśmy jak jego maczuga niemal cała wychodzi by po chwili gwałtownie się w nią wbijać. Potem zmieniali kilka razy pozycję i tak ojciec jebał tą prześliczną blondynkę ponad pół godziny. Wreszcie wbił swojego chuja całego i z konwulsjami przeszywającymi jego ciało, przeżywał potężny, męski orgazm.
Już wcześniej czułem jak Majka przylgnęła do mnie całym swoim ciałem. Cała drżała z podniecenia i wyraźnie czułem, że wsunęła pod gumkę obcisłych, czarnych leginsów i dalej swoją dłoń. Jej niezwykle zgrabna dupka opierała się dokładnie o moje krocze. Teraz nie wiem, czy to widok z sypialni ojca, czy może ten cudowny dotyk jej jędrnych pośladków a może obydwa jednocześnie, spowodowały, że i mój kutas zaczął sztywnieć i jego łeb zaczął powolną wędrówkę ku górze, prześlizgując się między moim brzuchem a pupą Majki. Wyraźnie musiała to poczuć, bo przycisnęła się dupką jeszcze bardziej do mojego krocza. Kutas sterczał mi już całkiem do góry i aż pulsował tak byłem najarany. Spojrzałem w bok. Ola też wtuliła się dupką w krocze Mariusza a on pieścił prawą ręką jej małe cycuszki. Lewa jego dłoń zniknęła w majtkach mojej siostry. Zrobiłem to samo i wsuwając dłoń w majtki Majeczki poczułem jaka jest mokra i straszliwie podniecona.
- Chodźmy na górę – szepnąłem jej do ucha.
Natychmiast mnie posłuchała i po paru minutach byliśmy w sypialni dziewczyn. Widziałem tylko jeszcze jak w naszym pokoju znika Ola z Mariuszem.

C.D.(jak będziecie chcieli)N.
Dodał/a: Albastor w dniu 24-09-2019 - czytano 1193 razy.
Słowa kluczowe: najmłodsze podglądanie nauka


Komentarze (0)


Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Kempingowy seks. Prolog"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)