Gorący dzień w parku

Chciałam podzielić się moją historią sprzed paru miesięcy.
Mam 22 lata, on jest w tym samym wieku. Poznaliśmy się przez internet i po paru miesiącach pisania i kilku gorętszych sesjach na skypie postanowił do przylecieć do Polski (Europejczyk, ale nie jest Polakiem).
W dzień jego przylotu dobrze wiedziałam, że do czegoś dojdzie, co tu duzo ukrywać, oboje byliśmy na siebie porządnie napaleni.
Spacerując po Warszawie, usiedliśmy na jednej z ławek w Ogrodzie Saskim. Było ciepło, południe, słońce grzało. Wtuliłam się w niego. Przez parę chwil siedzieliśmy wtuleni i całowaliśmy się. Po pewnej chwili poczułam, że kładzie swoją rękę na moim udzie i przemieszcza ją powoli w stronę mojego krocza. Przysuwając się do niego bliżej, lekko rozchyliłam nogi i zrobiłam to samo, położyłam swoją dłoń w okolicach jego rozporka. Poczułam, że jest już twardy i zapragnęłam mieć go w sobie. Boże, ile bym dała, żeby mnie wtedy wziął! Zmieniłam pozycję i usiadłam na nim okrakiem. Poczułam jego pocałunki na mojej szyi i twardniejącego penisa parę warstw ubrań pod moją cipką. Delikatnie się poruszyłam, w ten sposób, by było to dla niego odczuwalne. Było. Westchnął. Korzystając z okazji, przeniósł swoją dłoń w okolice mojego rozporka i rozpiął go, wkładając rękę w moje spodnie. Nie ruszył jednak mojej cipki,ja czułam natomiast, że jestem tam nieziemsko mokra i gorąca. Chwycił brzeg moich majtek i zaczął poruszać nimi, aż poczułam, że naprawdę moje majtki robią się mokre. Ja natomiast energicznie pocierałam wybrzuszenie w jego dżinsach. Drugą rękę włożył mi pod bluzkę i stanik, dotykając mojego sutka.
Parę godzin później piliśmy w jakimś barze dla studentów. Po paru piwach zaszumiało nam w głowie. Powiedziałam mu, że jestem na niego strasznie napalona, odpowiedział mi, że czuje to samo. Postanowiliśmy iść do toalety. Tam zaczęliśmy się całować i dotykać, czułam jego ręce błądzące po moim ciele i głośny oddech na szyi. Złapałam go za twardego penisa i kucnęłam. Rozpięłam mu rozporek i wyciągnęłam jego kutasa z bokserek, a chwilę potem zaczęłam mu ssać. Był taki duży i twardy, nie mogłam doczekać się, aż wejdzie we mnie...
Gdy wstałam, zdjął ze mnie spodnie i wtulając się we mnie, zaczął ocierać się o moją mokrą cipkę. Jego palce bawiły się moją łechtaczką, ja nie mogłam powstrzymać jęków. W pewnej chwili poczułam, że dłużej już nie mogę - odwróciłam się i rozchyliłam cipkę. Wiedział, co należy zrobić. Chwilę później czułam już tylko wypełnia mnie raz po raz swoim kutasem. Byłam lepka i gorąca w środku.
Jakiś czas później zaczęłam go ssać, chciałam by skończył w moich ustach.
Jego ciepła sperma smakowała jak spełnienie długo wyczekiwanej rozkoszy.

Zdecydowanie najgorętszy dzień w moim życiu ;)
Dodał/a: Axen w dniu 9-12-2016 - czytano 6925 razy.
Słowa kluczowe: park toaleta seks pożądanie Axen


Komentarze (0)


Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Gorący dzień w parku"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)