Córeczka cz.2

Coraz bardziej się podniecałem całując cycki swojej córeczki. Wierzchem dłoni wędrując po wewnętrznej stronie jej uniesionego przez ugięte kolanko uda, dotarłem do jej malutkiej cipeczki. Cichutko jęknęła gdy wsunąłem palec do środka mokrej i bardzo śliskiej pochwy a jej palce zaczęły mocniej ugniatać moją głowę. Przeniosłem teraz swoje usta i język na jej płaski brzuch. Przez ciasną szparkę wbiłem w nią dwa wyprostowane palce i zacząłem je wsuwać i wysuwać. Szerzej rozrzuciła swoje nóżki i zaczęła coraz głośniej pojękiwać. Usta dotarły do kępki jasnych włosów na jej twardym wzgórku łonowym. Jedna jej raczka dalej była na mojej głowie a drugą zaczęła sobie uciskać i pieścić swoje cycki. Tak cudownie pachniała po świeżym naszym wspólnym prysznicu.
Obróciłem ją tak, że leżała w poprzek mojego łóżka. Rozchyliłem jej nóżki i pociągnąłem tak, że jej pupcia znalazła się na krańcu materaca. Sam klęknąłem na podłodze i delikatnie paluszkami rozchyliłem jej cudownie pulchne wargi sromowe zewnętrzne. Odchyliłem głowę i moim oczom ukazały się cudowne, różowiutkie wnętrze jej cipeczki. Cała błyszczała od jej soczków, na które nabrałem teraz ogromnej ochoty.

- Czy ty teraz chcesz mi to zrobić, tatusiu? - cichutko spytała.

- Och Wiki. Nie zrobię niczego czego byś nie chciała – byłem tak napalony, ze jej pytanie podziałało na mnie jak kubeł zimnej wody.

- Bo wiesz. Ja się tak bardzo boję, jak przypomnę sobie jakie to wielkie – jej rączka na nabrzmiałych cyckach zatrzymała się.

- Dlatego teraz mocno ją rozgrzeję języczkiem i paluszkami – brnąłem w ochotę ostrego wyruchania tej cudownej małolatki.

- Bardzo to lubię tatusiu – jęknęła, gdy dotknąłem koniuszkiem języka jej wysuwającej się malutkiej perełki żołądzi łechtaczki.

Rozchylona paluszkami szparka zaczęła pulsować a ze środka wypływało coraz więcej spienionych lekko soczków. Odczuwałem coraz większa ochotę na spijanie ich, niezależnie od tego, ile by ich nie było. Polizałem całym językiem po rozchylonej szparce i poznałem cudowny smak jej dziewczęcego podniecenia.

- Aaach... tatku… - jęknęła i szerzej rozszerzyła swoje nóżki – Tak mi jest dobrze jak to robisz…

Wepchnąłem język do środka i zacząłem tak cofać i zbliżać głowę jakby to było ruchanie. Wiktoria instynktownie zaczęła poruszać biodrami tak, że jej śliczna cipeczka poruszała się w takt ruchów mojego w niej języka. Oparła stopy o brzeg materaca i teraz jej piśka znalazła się jakby wyżej a tym samym ukazała się mocno zaciśnięta, druga dziurka. Dalej penetrowałem językiem jej pizdeczkę ale opuszkiem palca środkowego zacząłem krążyć dookoła jej ciemniejszego nieco odbyciku. Czułem jak całym jej drobnym ciałkiem targnął dreszcz. Pomału wsunąłem w jej dupkę środkowy palec. Na początku ciasna dziurka sprawiała tej czynności duże opory ale palec wszedł w końcu cały. Cała drżała coraz mocniej gdy zacząłem wyciągać go i wpychać coraz szybciej. Ciasny otworek jej odbytu, na początku stawiający opór tej czynności, teraz rozprężył się i stawał do niej otworem. Dołożyłem wskazujący palec. I znowu na początku było bardzo ciasno ale w miarę wsuwania i wyciągania ich z dupki było coraz swobodniej. W coraz bardziej gorącej szparce piśki coraz więcej przybywało soczków. Spijałem je z łapczywością pijaka. Prawą ręką sięgnąłem do swojego kutasa. Był sztywny i twardy. Objąłem go i zacząłem się masturbować. Drobne ciałko Wiktorii drżało w ekstazie coraz bardziej a z jej ust wyrywały się coraz głośniejsze jęki. Już nie mogłem dłużej. Szybko wyprostowałem się i nalałem sporą porcję lubrykatu na sztywnego chuja i rozsmarowałem go po całej powierzchni. Szybko podłożyłem pod jej pupcię poduszkę i zbliżyłem ogromny łeb kutasa do jej lekko rozwartej dupki.

- Ach tatku. Co ty mi robisz? - jęczała gdy ogromna żołądź wśliznęła się do jej dupki – To takie wielkie i tak boooliii…

Kutas wsuwał się coraz głębiej a ciasna dupka córeczki rozprężała się coraz bardziej. Widziałem jak mocno zacisnęła powieki a po skroniach spływały duże łzy. Szybko wepchnąłem w jej cipkę dwa palce, którymi wyraźnie czułem wędrówkę w głąb jej pupy mojego grubego kutasa. Byłem już w niej połową jego długości. Lekko cofnąłem pupę i znowu mocno naparłem. Nabrzmiały chuj wchodził coraz głębiej a ja palcami w jej cipeczce zacząłem poruszać tak jak przy ruchaniu, drażniąc jednocześnie pulsującą coraz bardziej, malutką żołądź łechtaczki. Wreszcie pchnąłem mocno biodrami i cały mój 18 cm penis znalazł się w jej jelicie.

- Aaaa...Mmmmmm...Tatooo...Mmmmm…To boooliii... - stękała głośno.

- Ćsiii… Malutka Jeszcze troszkę i zaraz prastanie boleć – wyszeptałem czując, że moje uda dotknęły lekko jej jędrnych pośladków.

Podłożyłem łokcie pod jej kolanka i pociągnąłem je do góry. Jej małe stopy znalazły się z boku nad moimi plecami. Dłonie oparłem na materacu I lekko uniosłem do góry prostując nogi w kolanach. Teraz zawisłem nad nią wbity całym chujem w jej ciaśniutki odbyt. Cofnąłem pupę i znowu wbiłem grubego kutasa całego w jej coraz bardziej gorące wnętrze. Powtarzałem tą czynność coraz częściej, szybciej i gwałtowniej. Mocno zagryzła dolną wargę. Cicho jęczała ale łzy już więcej nie płynęły. Nawet podłożyła sobie dłonie pod uda i jeszcze wyżej podciągała nóżki. Teraz mając jeszcze lepszy dostęp do jej pupci waliłem ją najmocniej jak umiałem. Po chwili jęki bólu zamieniły się w takie całkiem inne i chrapliwy urywany oddech mógł świadczyć, ze moja córeczka przeżywała swój pierwszy orgazm. Była jednocześnie ciasna i taka gorąca w środeczku, że i ja poczułem jak pęcznieją mi jajka a następnie wlałem w jej dupkę pierwszą salwę spermy.

- Taaak… - jęknęła przeciągle – Taaak tatusiu. To było wspaniałe.

Pchnąłem chuja jeszcze kilkanaście razy w jej dupkę, za każdym razem strzelając nową porcją nasienia i mój kutas zaczął mięknąć i się kurczyć. Pomału, już całkiem wyeksploatowany wysunął się z jej dupki a ja oparłem się znowu na kolanach.

Położyliśmy się obok siebie w moim łóżku. Byliśmy całkowicie goli a ja czułem jak przytuliła się swoją dziewczęcą dupką do mojego kutasa.

Ręką pieściłem jeszcze jej cycki i nawet nie wiem kiedy zasnąłem.

Tak rozdziewiczyłem dupkę swojej córeczki.

Obudziłem się w nocy. Przynajmniej na dworze było jeszcze ciemno. W mojej sypialni panował półmrok, ponieważ przez otwarte drzwi wpadało światło jakie dawał ciągle włączony telewizor. Zacząłem sobie przypominać, jak to wieczorem oglądając mój ulubiony pornus, obmyłem ciałko swojej kochanej córeczki a potem ona zrobiła mi loda. Wreszcie przypomniałem sobie jak mój gruby kutas, nie bez oporów odwiedził ciasną dupkę Wiktorii. Teraz właśnie tą pupą przywierała do mojego krocza a mój kutas ponaglany jej bliskością znowu podnosił swój łeb, rósł i sztywniał. Ręką, którą ją obejmowałem zacząłem gładzić budzące się w podnieceniu cycki. Pomału, leniwie obróciła się w moją stronę.

- Widzę tatusiu, że twój oręż znowu zrobił się twardy. Czy ty chcesz odwiedzić moją dupkę.

- A nie boli cię ona córciu.

- Trochę boli ale jak byś bardzo chciał, to znowu posmarujesz go tą maścią co poprzednio.

Ponownie sięgnąłem po lubrykant i nasmarowałem nim swojego chuja. Położyłem małą na plecach i zanurkowałem głowa między jej szeroko rozrzuconymi udami. Znowu rozchyliłem wargi zewnętrzne jej pizdeczki i głęboko wepchnąłem w nią swój język.

- Ach tatku jak ja to lubię – jęknęła gdy zacząłem penetrować coraz bardziej śliskie wnętrze jej piczki.

- Czy chciałabyś żeby tatuś odwiedził teraz tą twoją dziurkę? - lizałem jej pizdę i opuszkiem palca trącałem żołądź łechtaczki, która całkowicie wysunęła się ze swojej kryjówki.

- Taaak… - głęboko westchnęła – Tak bym chciała żebyś tam był jako pierwszy.

- To może trochę boleć ale ty przecież jesteś dzielną dziewczynką – szepnąłem i znów podłożyłem pod jej pupę poduszkę.

Zacząłem całować teraz jej brzuszek a potem cycki, ciągle wędrując swoim sterczącym, sztywnym chujem coraz bliżej jej kuciapki. Wreszcie dotarłem swoimi ustami do jej i głęboko wepchnąłem do jej buzi ten sam język, który przed chwilą penetrował jej malutką piśkę. Opierałem się teraz na prawym łokciu i kolanach. Mój kutas wisiał nad jej płaskim brzuszkiem a śluz, który z niego kapał rozpływał się po dziewczęcym łonie. Lewą dłonią poszukałem jej uda i pociągnąłem je do góry. Zrozumiała o co mi chodzi i po chwili poczułem jak opiera swoje pięty o moje pośladki. Chwyciłem w dłoń swojego chuja i zacząłem kierować jego łeb obdarty ze skórki w kierunku jej leciutko rozwartej szparki. Trochę pojeździłem nim po tym wejściu do krainy rozkoszy mojej córeczki i zacząłem mocno napierać na najszersze jego miejsce. Szparka była tak ciasna a mój kutas tak gruby, że wyginał się pomimo sztywności ale nie wchodził w nią ani odrobinę. Ponownie napierałem mocno i nadal bez rezultatu.

- Nie, nie mogę… - westchnąłem siadając obok swojej córeczki.

- Ale tatusiu. Ja bym tak już chciała… - zarzuciła mi raczki na szyję – tak bym chciała żebyś ty był pierwszy…Ja ciebie bardzo proszę… Ja chce to zrobić dzisiaj, bo można do środeczka. Chcę mieć w sobie całe to nasienie, z którego powstałam...- zaczęła całować mnie jak szalona po całej buzi i nie mogłem nie ustąpić takiej zachęcie.

Znowu pchnąłem ją na posłanie, nasmarowałem piskę lubrykantem i ulokowałem się między udami. Podłożyłem ramię pod jej kolanka. Naprowadziłem sztywnego kutasa na wejście do jej pizdeczki i naparłem bardzo mocno. Czułem jak pomału wdarłem się do jej wnętrza. Najpierw tylko samą żołądzią ale kutas wchodził coraz głębiej rozpychając jej ciasną szparkę i ścianki nie odwiedzanej jeszcze, dziewczęcej pochwy. Sztywny i gruby kutas wędrował coraz głębiej. Mała już nie jęczała ale krzyczała głośno. Cofnąłem pupę tak, że o mało co bym z niej nie wyszedł całkowicie i ponownie mocno naparłem. Krzyknęła głośno a jej wnętrznościami targnął nie kontrolowany skurcz. Zacząłem delikatnie i pomału wznosić pupę i opadać coraz gwałtowniej. Czułem jak jej piety uderzają lekko w moje pośladki. Atakowałem jej wnętrze coraz szybciej i gwałtowniej. Moja pupa wznosiła się coraz wyżej ale tak żebym się z niej nie wysunął i opadała gwałtownie a uda klaskały o małą pupcię mojej córeczki. Czułem jak wbija paznokcie w moje plecy i potem jak przesuwa dłonie na unoszące się w zawrotnym tempie pośladki. Ruchałem ja jak szalony. Jej pochwa pulsowała i robiło się w jej wnętrzu strasznie gorąco. Głośne krzyki i jęki przybrały całkiem inny charakter. Nie było w nich już oznak bólu a coraz bardziej nadciągająca rozkosz pierwszego, ogromnego orgazmu, wynikającego z wizyty kutasa w ciasnej pizdeczce.

- Och tatusiu. Jeszcze… - zachęcała mnie chrapliwym głosikiem – Jeszcze… Mocniej… Taaaak…

Mocniej już nie mogłem. Ruchałem ją całą swoją mocą. W zawrotnym tempie. Długimi, posuwistymi ruchami. Wreszcie poczułem jak mój kutas zaczął pulsować a z moszny, klaszczącej o jej kakaowe oczko, wędruje pod ogromnym ciśnieniem sperma.

- Taaak...- głośno stęknąłem i z uczuciem ogromnej rozkoszy wystrzeliłem w jej gorące wnętrze pierwsza salwę spermy.

Opadłem na jej drobniutkie ciałko i teraz ruszając tylko pupą pompowałem w nią następne porcje swojego nasienia. Wreszcie zamarłem w bezruchu a ona gładziła moje pośladki i plecy, wytrzymując cały mój ciężar na sobie. Czułem jak mój kutas kurczy się w niej i robi całkiem miękki. Jej gorąca pizda pulsowała jak szalona. Wreszcie, oblepiony spermą, jej soczkami i odrobiną krwi z reszty błonki dziewiczej, całkiem już miękki wyśliznął się z niej. Położyłem się obok na plecach i tak leżeliśmy ciężko dysząc po niedawnym wysiłku obydwojga.

- Och tatusiu. Jak ja bardzo cie kocham – szepnęła spieczonymi ustami.

- Ja tez cie kocham córeczko. A teraz jeszcze bardziej.

- Czy ty już ze mnie zrobiłeś kobietę?

- Tak moja kochana i dałaś mi przy tym niesłychaną rozkosz. Tak jak kiedyś twoja mamusia.

- Bo ja bym tak chciała żebyś był szczęśliwy tatusiu.

Tego dnia była sobota. Nie musieliśmy się zrywać ani ja do pracy ani ona do szkoły. Przed śniadaniem wyruchałem ja jeszcze dwa razy.

- A wiesz tatusiu skąd wiedziałam, ze można do środka i nie będę w ciąży? - spytała gdy po raz trzeci wpompowałem w nią spermę.

- No nie wiem.

- Pani na lekcji biologii mówiła nam, że jak jesteśmy przed krwawieniem to można do środka. A ja powinnam pojutrze dostać okres.

- Też tak słyszałem. A powiedz mi, czy twoje koleżanki z klasy już tez to robiły?

- Z tego co wiem to tylko dwie ale one są ze wsi i dojeżdżają do szkoły autobusem. Jedna zrobiła to kilka razy z kuzynem, który jest studentem a druga z sąsiadem.

- A więc tylko ty ze swoim tatą.

- Chyba tak i dlatego jeszcze bardziej cie kocham tatusiu.

- To teraz, jak mnie kochasz zrób nam śniadanie, bo bardzo zgłodniałem.

- Ja w sumie też. Może być jajecznica?

- Pycha. Bardzo lubię – odpowiedziałem i trochę mnie zdziwiło, że mała paradowała po mieszkaniu całkiem goła.

CDN
Dodał/a: wojtur24 w dniu 16-06-2018 - czytano 26917 razy.
Słowa kluczowe: najmłodsze córeczka tatuś anal ruchanie pierwszy raz
Otwórz swoj burdel
Otwórz swoj burdel



Komentarze (1)

ala123dnia 2018-06-18 19:16:15.

nie mogę doczekać się następnej części


Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Córeczka cz.2"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)